• Wpisów: 1769
  • Średnio co: 14 godzin
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 19:18
  • Licznik odwiedzin: 103 124 / 1065 dni
 
purplelps
 
Nareszcie! W końcu wzięłam się w garść i napisałam to opowiadanie. Planowałam je od 2 miesięcy, ale chciałam najpierw musiałam zająć się innymi fanficami, także no xD.
Ale mimo tego że trochę miłego zanim mogłam się za nie spokojnie wziąć – nie żałuje. Wręcz przeciwnie, akurat dzięki temu doszło mi trochę pomysłów, które mogę tu wykorzystać.
W każdym bądź razie – miłego czytania.

Od razu mówię, że nie przyjmuję komów typu ‘’super”, ‘’fajne” itp.
***

„Nie mogę uwierzyć, że dzisiaj mija pięć lat odkąd po raz pierwszy tutaj przyjechałem. Co prawda Wodogrzmoty Małe nie są już takie tajemnice i pełne paranoicznych zjawisk jak kiedyś, ale i tak wciąż kryje się w nich coś niezwykłego. W każdym bądź razie pozostaje mi tylko czekać na spotkanie z starymi znajomymi.”
Dipper zamknął niebieski dziennik z złotym wizerunkiem sosny na okładce.  Prowadził go od jakiś kilku lat. Kiedy tylko minęło kilkanaście miesięcy od jego 13 urodzin i spalenia wszystkich trzech dzienników, postanowił że założy swój w którym opiszę swoje przeżycia jak akcja z Krasnoludami, spotkanie Multimiśka czy jak on i Ford grali w „Lochy, lochy i więcej lochów”, co skończyło się walką na śmierć i życie.
Przez te kilka lat Dipper się nieco zmienił. Obecnie miał 17 lat,  był wyższy i nosił inne ubrania. Mimo wszystko z charakteru był ‘’dawnym sobą”, chociaż nieco dorósł.
Obok niego siedziała jego siostra bliźniaczka – Mabel. Ona w przeciwieństwie do swojego brata zmieniła się niewiele – jedynie stała się bardziej odpowiedzialna, poważniejsza i już się tak często nie zakochiwała w chłopakach. Mimo to jednak wciąż miała swój szalony charakter. No i uwielbiała nosić własnoręcznie robione swetry – o tym trzeba pamiętać.
-Proszę wysiadać!-powiedział kierowca autobusu-Jesteśmy już na miejscu.
Bliźniaki wzięły swoje bagaże, a następnie wysiadły z pojazdu.
Przed sobą mieli Tajemnicza Chatę. Co prawda wujek Stanek od dawna w niej już nie pracował, ale mimo to wciąż była miejscem pełnym dziwactw i sklepem z pamiątkami.
Stanek oraz Ford po tym jak zwiedzieli cały świat , zamieszkali w jakimś domu, który znajdował się niecały kilometr od Tajemniczej Chaty.

  Po kilku minutach bliźniaki znalazły się przed ogromnym domem. Mabel od razu zapukała do drzwi.
-Kto tam?-z środka budynku odezwał się męski głos
-Dipper i Mabel.-odpowiedziała nastolatka
Po kilku sekundach drzwi się otworzyły.
-Ach, moje ulubione bliźniaki.-powiedział wujek Stanek -Wchodźcie.
Tak też zrobili. W środku domu dosyć przytulnie i wyglądem nieco przypominało środek Tajemniczej Chaty.
-Jak tam?-spytał ich wujek-Dobrze sobie poradziliście w szkole?
-Tak, naprawdę dobrze.-odpowiedział Dipper
-Dobrze wiedzieć. Chodźmy do kuchni, opowiecie mi i Fordowi co u was.

  Minęło 20 minut. Przez ten czas bliźniaki, wraz z swoimi wujkami wymieniali zdania, siedząc w kuchni.
Kiedy już tylko trochę pogadali to wujek Stanek i Mabel poszli oglądać telewizje, a Ford i Dipper zostali sami w kuchni.
-Jak tam praca nad twoim dziennikiem?-spytał mężczyzna
Stanford wiedział o tym, że Dipper zaczął prowadzić własne dzienniki. Cóż się dziwić – kiedy ten postał już autora zareagował niezwykle pozytywnie – już, nie ma to jak piszczeć z radości, kiedy poznało się swoją ‘’inspirację”.
Chłopak od razu wyciągnął z plecaka swój dziennik, a następnie dał go wujkowi.
-Proszę bardzo.-powiedział
Ten otworzył dzienniki zaczął go przeglądać.
Kiedy już tylko go trochę przejrzał, oddał przedmiot nastolatkowi.
-Naprawdę świetna robota.-powiedział-Jestem pod wrażeniem, że potrafiłeś wszystko to opisać.
-No wiesz – miałem swoją inspirację.
Po chwili na twarzy Forda zagościł szeroki uśmiech.
-Dobra, to ja już idę.-siedemnastolatek schował swój dziennik do plecaka, który następnie założył-Do zobaczenia później!
Po kilku sekundach chłopak opuścił dom.

  Kilka minut później.  Dipper, wraz z swoją siostrą udał się do Tajemniczej Chaty.
Przy kasie zastali Wendy. Rudowłosa siedziała z nogami opartymi o blat stołu i czytała książkę. Dziewczyna na chwilkę oderwała wzrok od ‘’lektury” a następnie podeszła do bliźniaków.
-Jak was dawno nie widziałam!-ta zaczęła roztrzepywać im włosy-Czekałam aż w końcu przyjedziecie.
-Heh, też na to czekaliśmy.-odparła Mabel-Co nie Dipper?
-Tak, tak.-odpowiedział chłopak z nieco nerwowym uśmiechem
Odkąd tylko minęły 13 urodziny bliźniaków Dipper już nie był zakochany w Wendy. I tak by nic z tego nie wyszło. Nie dlatego, że była od niego starsza, ale dlatego że zamknęła go w Friendzoned. Mimo wszystko wciąż byli bliskimi przyjaciółmi, tym bardziej że ona nie potrafi sobie wyobrazić wszelkich szaleństw bez bliźniaków, a już szczególnie jego. Poza tym właśnie w jego 13 urodziny przed wyjazdem wymienili się ze sobą czapkami, a rudowłosa wciąż miała jego biało-niebieską czapkę z wizerunkiem sosny, którą akurat nosiła. W sumie to nic dziwnego – Dipper wciąż nosił czapkę którą dostał od Wendy.
-To co robimy?-spytała Mabel-Okradamy jakiś sklep? Pójdziemy na dach? Porzucamy w samochody puszkami?
-To nie aż takie głupie pomysły.-odparła dwudziestolatka-Chociaż myślałam raczej nad tym żebyśmy wieczorem gdzieś wyszli. Wraz z moją starą ekipą. Chyba ją pamiętacie.
O ekipie Wendy nie można zapomnieć. Szczególnie przez fakt, że bliźniaki wraz właśnie z rudowłosą i znajomymi raz utknęli w sklepie, nawiedzanego przez duchy. Nie była niezapomniana noc.
-Jasne!-odpowiedziała Mabel-To genialny pomysł!
-Super.-odpowiedziała Wendy
-No to do zobaczenia wieczorem.

  Po chwili rodzeństwo udało się na górę budynku. Pamiętali, że jeszcze kiedyś na czas wakacyjny to były ich pokoje.
-Hejka!-powitał ich Soos
-Cześć.-odpadł Dipper
-Jak się macie?
-Dobrze, dzięki.-odpowiedziała siedemnastolatka
Po chwili do towarzystwa dołączyła Melody. Od jakiś 4 lat była ona żoną Soosa. Oprócz tego krótko po 17 urodzinach bliźniaków ona i jej mąż doczekali się już córki. Kobieta obecnie trzymała swoje dziecko na rękach.
-Przyznaj, że jest urocza, czyż nie?-spytała Mabel trzymając niemowlę i pokazując je swojemu bratu
-Faktycznie, jest całkiem urocza.-poparł
-Poza tym jesteś jej ojcem chrzestnym.-Soos wtrącił się do rozmowy
-Serio?-zdziwił się-No to…fajnie.
-Dobra, muszę już lecieć.-jego siostra nagle zmienia temat-Powinnam się już spotkać z Grendą i Candy. Narka!
Po tych słowach opuściła towarzystwo.

  Godzinę później. Dipper już trochę się przeszedł po okolicy i powitał znajomych, a następnie wrócić do Tajemniczej Chaty.
-Jak tam?-spytała Wendy, która wciąż siedziała za ladą, z książką w ręku-Spotkałeś kogoś znajomego?
-Tak, tak.-odpowiedział-W sumie to dużo znajomych.
-Rozumiem. Słuchaj, wyznaczysz mi małą przysługę?-spytała odkładając lekturę
-Jasne. A jaką konkretnie?
-Muszę na chwilę wyjść. Także popilnuj kasy.
-Spoko.
-Super! Zaraz wracam!-rudowłosa wstała, a następnie udała się jakiś metr od siedemnastolatka
Chłopa od razu usiadł za kasą. Następnie wyciągnął z plecaka swój dziennik i zaczął coś na nim zapisywać.
Nie minęła nawet sekunda, a drzwi od sklepu się otworzyły.
-Wiesz mi – miętowy i róż to hity tego lata.-powiedział jakiś żeński głos
-Serio?-odezwała się kolejna dziewczyna
Dipper na chwilę oderwał wzrok od swojej książki. Nie wiedział jak zareaguje na ten widok.
Jego siostra właśnie rozmawiała z Pacyfiką! Co prawda chłopak ostatni raz widział blondynkę w swoje 13 urodziny, ale mimo to pamiętał, jaką Pacyfika darzyła go niechęcią….
W dodatku było widać, że ma ona dobre relacje z Mabel.
-O, cześć Dipper.-powiedziała jego „sister”-Nie wiedziałam, że tu jesteś.
-Tak, tak..-rzucił sucho-Ja tu tylko zastępuję Wendy.-wyjaśnił
-Ach, rozumiem…-rzuciła siedemnastolatka-Dobra Pacyfika, muszę wskoczyć po coś, za chwileczkę wracam.
-Ok.-odpowiedziała jej przyjaciółka
Po kilku sekundach dziewczyna , zostawiając swojego brata i znajomą samych.
Chłopak po chwili wstał, obierając się przy tym łokciem o ladę.
-Tęskniłaś za mną?-spytał
-Nie.-odpowiedziała dziewczyna z założonymi rękoma-Ani trochę.
Po kilku sekundach niespodziewanie rzuciła się na niego, przytulając go.
-Głupiutki Dipper…-powiedziała

C.D.N

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Genialne! Po prostu genialne!
    Jak na razie to opowiadanie zapowiada się świetnie!
    To jak na koniec Pacyfika przytuliła Dippera było urocze ♥ - przynajmniej w mojej wyobraźni.
    Ta scena była naprawdę słodka ♥♥♥
    A poza tym to bardzo podobał mi się ten fragment dziennika Dippera na początku :)
     
  •  
     
    To jest świetne !!! Najbardziej mi się podoba,że wszystko się dzieje parę lat później. I coś czuję,że będzie ship  Dipper x Pacyfika :D
     
  •  
     
    ,,Po chwili do towarzystwa dołączyła Melody. Od jakiś 4 lat była ona żoną Soosa. Oprócz tego krótko po 17 urodzinach bliźniaków ona i jej mąż doczekali się już córki. Kobieta obecnie trzymała swoje dziecko na rękach.''
    Aww, uwielbiam ten ship ♥
    -Tęskniłaś za mną?-spytał
    -Nie.-odpowiedziała dziewczyna z założonymi rękoma-Ani trochę.
    ,,Po kilku sekundach niespodziewanie rzuciła się na niego, przytulając go.
    -Głupiutki Dipper…-powiedziała''
    Nienawidzę Pacyfiki i w ogóle nie shipuje jej z Dipperem, ale mam nadzieję, że skoro się zmieniła to zasługuje ode mnie na drugą szansę. :3
    Fajnie, że wreszcie wstawiłaś to opowiadanie ^^