• Wpisów: 1769
  • Średnio co: 14 godzin
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 19:18
  • Licznik odwiedzin: 103 124 / 1065 dni
 
purplelps
 
Wybaczcie za to, że rozdział taki krótki - nie mam zbytnio na niego weny, inspiracji i w ogóle.  Ale spokojnie -dalszy ciąg będzie w drugim sezonie. A będzie on po obiecanym FF z "Gravity Falls".
Nie przedłużając - oto rozdział.

Nie przyjmuję komów typu ‘’super”, ‘’fajne” itp.
***
  Następnego dnia.  Shawn obecnie był w domu, gdzie sprzątał. Tom musiał wyjść z domu i wraz z Jen musiał jakoś wynagrodzić te sytuację z ekranem.
Oprócz chłopaka, w domu byli też Cody i Kitty.
-Halo?-powiedział-Pomożecie mi?
-Bardzo bym chciała…-odpowiedziała Kitt-Ale ta impreza mnie wykończyła.-po chwili dziewczyna wylądowała twarzą w kanapę
-No pięknie.-powiedział wrzucając śmieci do worka- Wszystko muszę robić sam.
-Nie narzekaj, ciesz się że Tom ci w ogóle wybaczył.-dodał Cody
-Ta, cieszę się. Mam to nawet wymalowane na twarzy.
-Serio? Bo tego akurat nie widać.
Shawn miał mu już coś powiedzieć, ale zamiast tego przewrócił oczami i wrócił do swoich spraw.
-Słuchaj Kitty…-zaczął Cody-A jak będzie z umową?
-Umową?-spytała
-Mhm. Obiecałaś, że jak urządzę dla ciebie te imprezę to nauczysz mnie idealnego grania w gry i w ogóle…
-No tak! Tylko najpierw musimy iść do mnie. Ok?
-Ok. Jeszcze jedno – Shawn możesz wziąć te kasę, którą zarobiliśmy za imprezę. I tak nie potrzebujemy tej forsy, a widząc to jak teraz wygląda twoje mieszkanie… Bardziej ci się przyda.
-Serio?-zdziwił się chłopak zdejmując połamane krzesło o ściany -Dzięki…
I od razu Cody i Kitty opuścili mieszkanie.

  U Dave`a. Chłopak siedział u siebie w domu, gdzie oglądał telewizję. Po chwili usłyszał dźwięk dzwonka do drzwi.
-Proszę.-powiedział
Do środka weszła Sky.
-Cześć Dave.-powiedziała
-Sky?!-zdziwił się-Co ty tu robisz? Przecież cię nie zapraszałem…
-Tak, wiem. Wybacz.-po chwili usiadła obok niego na kanapie-Ale nie mam nic do roboty, więc postanowiłam do ciebie wpaść. Także…jeszcze raz przepraszam.
-Nic się nie stało. Ale następnym razem zadzwoń albo coś.
-W porządku. Poza tym mam nadzieje, że już się nie gniewasz za to, że popchnęłam cię na ten stolik.
-Spoko, wybaczam. Ale proszę – więcej mną nie rzucaj jak marionetką.
-Zapamiętam to. Zapamiętam. Obejrzymy jakiś film?
-Jasne, jeśli chcesz.
-No oczywiście że chcę!

  Kitty i Cody byli przy jakimś domu.
-Słuchaj, myślałem że mieszkasz dalej.-powiedział
-No tak.-odpowiedziała-Ale muszę coś załatwić. Sierra, chodź no tu!
Po chwili Sierra właśnie przyszła. Była ona ubrana w beżową sukienkę, a głosy były rozpuszczone.
-Co do…?-spytał chłopak
-Cóż, pomogę ci w tych grach, ale…musisz iść z Sierrą na randkę.-wyjaśniła Kitt
-CO?! Czemu?!
-Ej, gdyby nie ona to byś nie miał miejsca na zrobienie tej imprezy. Więc albo z nią idziesz do kawiarni czy gdzie tam, albo z obietnicy nici.
-Kitt, no weź…-ten po chwili zaczął robić do Azjatki ‘’oczy szceniaka”
-Nie. Ale spoko – wytrzymasz z nią co najmniej 20 minut i nauczę się tych tajników.
-Ok, ok...Sierra, idziemy!
-Jej!-ta od razu rzuciła się na chłopaka, przytulając go przy tym-No to chodźmy!
-Dobrze, tylko….dusisz!-powiedział
-Dobra, to ja wam nie będę wam przeszkadzać…-powiedziała Kitty, po czym poszła
-To co robimy?-spytała Sierra
-Chodźmy do tej kafejki.-zaproponował-Co ty na to.
-Tak, tak, chodźmy! Ja stawiam!
-No dobra…
I po chwili poszli.

The End

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego