• Wpisów:1941
  • Średnio co: 11 godzin
  • Ostatni wpis:wczoraj, 16:15
  • Licznik odwiedzin:101 141 / 968 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kolejny taki wpis? Cóż, myślę że pomimo że mam nudne życie to mogę coś napisać. Ok?

Pamiętacie jak 3 dni temu napisałam, że nie muszę już niańczyć kuzyna. Cofam to. Znowu muszę to robić, bo teraz nikt nie ma kto go niańczyć to trzeba to zrobić. Także przez tydzień muszę się z nim męczyć...
Wolałabym gdzieś pojechać np.do kuzynki, ale mama mi nie pozwala bo niedługo koniec wakacji i nie ma już po co jeździć. Ech... A ja tylko chcę babskiego towarzystwa...

Wciąż mam fazę na "Eddsworld". Co poradzę? Kocham to! Oprócz tego niedługo chcę też zacząć oglądać "Futurame" oraz "Za bramą ogrodu". Nie wiem jak będzie z pierwszym (ta ilość odcinków xD) to z tym drugim pójdzie mi raczej szybko. Tylko... Potrzebuje chęci i dlatego na razie pooglądam sobie właśnie "Eddsworld" xDDD.



Muszę wam się do czegoś przyznać... Pod koniec lipca założyłam WattPada. Będę na nim wrzucać opowiadania. Ale spokojnie - na Pingerze wciąż będą . Tylko postanowiłam "rozszerzyć" moją działalność i będę wrzucała te same opowiadania i na Pingerze i na Wattpadzie. Kiedyś już miałam tam konto, ale je "porzuciłam".
Na chwilę obecną mam jedynie moje opowiadanie z "Rick i Morty" (swoją drogą Jutro lub w niedzielę postaram się dać kolejny rozdział), ale jak zacznę pisać kolejne opowiadanie z "Totalnej Porażki" to je tam też wrzucę.
Oczywiście powtarzam - opowiadania na Pingerze wciąż będą.
Link do mojego konta:
https://www.wattpad.com/user/KattWriter

I nutka, oczywiście.
 

 
Nie przyjmuje komów typu "super", "fajne" itp.
***

Panowało kilka sekund ciszy. Emma zamarła. Liczyła, że jej ciąża nada się jedynie do jakiś głupot, które mogłaby dostać dzięki "ciąży" za darmo. A tu co? Wszyscy włożyli wysiłek w przygotowanie imprezy dla dziecka. Dla dziecka, którego nawet nie ma!
-Emma?-Noah się lekko zaniepokoił-Wszystko ok?
-Tak.-odpowiedziała Azjatka z nieco sztucznym uśmiechem-Tylko... muszę wskoczyć do łazienki. Kitty, idziesz ze mną.
-Ale...
Emma jednak bez słowa złapała młodszą siostrę za rękę i od razu zaciągnęła do łazienki.
Starsza siostra od razu zamknęła drzwi.
-Poważnie Kitt?-Spytała-Musiałaś organizować to całe Baby Shower?
-Ej, to nie był mój pomysł, tylko Dawn.-wyjaśniła Kitty-A poza tym prędzej czy później byś musiała się przyznać...
-No dobra, może i masz rację. Ale najwyżej przesiedze całą imprezkę w łazience.
-Nie ma mowy! Masz tam wrócić!
-Ale..
-Żadnych "ale"! Idziesz tam czy tego chcesz czy nie.
Kitty po chwili złapała swoją siostrę za bluzkę i wraz z nią wyszła z łazienki.

Obie siostry od razu udały się do kuchni, gdzie wciąż siedziała reszta gości.
-I co?-Spytała Carrie-Cieszysz się z niespodzianki?
-Ja?-Zdziwiła się azjatka-Tak i to bardzo...-Po chwili na jej twarzy pojawił się nieco sztuczny uśmiech
-W takim Razie dobrze, że było warto.-dodał Devin
-Na pewno to dziecko będzie urocze.-powiedziała Izzy
Rudowłosa po chwili podeszła do Emmy i zaczęła do jej brzucha robić głupie miny.
-Izzy, przestań.-powiedziała Eva-Robisz mi obciach...
-No sorry, sorry.
-A jak tam bobas?-Spytał Cody-Kopię?
-Ta, trochę kopię.-odpowiedziała Emma-Ej, może coś zjemy? W końcu... dziecko musi się najeść, co?
Cała reszta spojrzała na siebie dosyć nietypowo.
-Dobra.-potwierdził Owen
Po chwili ten wziął do ręki cały tort i zjadł w jednym kawałku.
-Owen...-Powiedziała reszta towarzystwa

Tom siedział u siebie w domu. Co chwilę patrzył się na zegar w telefonie. Wciąż czekał na Jen, ale dziewczyna jeszcze się nie pojawiła. Może jednak powiedziała mu, że idzie się przebrać, żeby po prostu móc sobie pójść?
Po chwili rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi.
-Proszę.-powiedział chłopak
O wilku mowa! Jen akurat już weszła do środka domu. Salon akurat był prosto od drzwi, więc dosyć szybko zobaczył, a nawet ucieszyła go obecność "przyjaciółki".
Jen, zgodnie z "obietnicą" była ubrana w swoje normalne ciuchy.
-Świetnie, że już jesteś.-powiedział-Trochę ci to zajęło.
-Taaa, w sumie.-po chwili Jennifer usiadła obok niego-Przyznam, że przez chwilę myślałam żeby nie przychodzić, ale jak widzisz-jestem.
-Dalej.... Wciąż jesteś na mnie wkurzona za tę akcję z pocałunkiem?
-Tak. Ale tylko trochę. Wcześniej to po tym jak zobaczyłam ciebie i...jak ona miała na imię?
-Courtney.
-No właśnie! Jak was zobaczyłam razem to wpadłam w szał. Ale już mi nieco przeszło.
Nie minęła chwila, a ich ręce się dotknęły.
-Przepraszam za to. Mogłem to zrobić wcześniej, ale po tym co powiedziałaś... Niepotrzebnie na ciebie nakrzyczałem.
-Wybaczam ci. Już mnie nie obchodzi czy będziemy razem czy nie. Teraz wystarczy mi tylko, żebyśmy się pogodzili. Możemy nawet utknąć w Friendzone, tylko... pogódź my się.
-Och, ok... Może... Obejrzymy jakiś film?
-No dobra. Czemu nie.

Geoff, Bridgette, Brody, MacArthur, DJ i Sanders byli na plaży. Geoff i Bridgette leżeli i się opalali, Brody i MacArthur jedli lody, natomiast DJ i Sanders bawili się w wodzie.
-Cześć Bridge...-Powiedział jakiś żeński głos
Blondynka od razu wstała. Obok niej stała pewna znajoma jej osoba...
-Mildred?!-Zdziwiła się-Co ty tu robisz?!
-Proszę, nie mów na mnie"Mildred" tylko "Blaineley".-wyjaśniła-Wiedz że nienawidzę swojego prawdziwego imienia.
-No ok, Blaineley... Ale co ty tutaj robisz?
-Muszę szukać pracy, więc pomyślałam, że polecę do Australii. I liczyłam że mi się uda, a tu taki klops... Mimo wszystko postanowiłam tu jeszcze zostać. Ładnie tu.
-Aha... Wciąż jesteś tą"starą" Blaineley?
-Tak. Niestety. Chociaż miło by było gdybyś mi w czymś pomogła.
-Wybacz, ale nie.
-No weź.
-Nie. Wybacz.
Po chwili Bridgette wstała i już sobie poszła.
-Bridge, gdzie ty idziesz?-Spytał Geoff, wstając i zdejmując okulary przeciwsłoneczne
-Do hotelu.-odpowiedziała-Jestem już zmęczona.
Po chwili z wody wyszedł DJ.
-Bridgette, czekaj!-Powiedział
-Ej, idę z wami!-dodała Sanders, która zaraz po nim wyszła z wody

Gwen i Zoey już udały się do bloku, gdzie mieszka Mike. Obie miały ze sobą pudła z rzeczami drugiej z dziewczyn.
Od razu zapukały do drzwi od domu chłopaka.
Ten od razu je otworzył.
-Cześć dziewczyny.-powiedział-Wchodźcie.
Obie od razu weszły do środka mieszkania.
-Co macie w tych pudłach?-Spytał
-Moje rzeczy.-odpowiedziała czerwonowłosa-Od dzisiaj ponownie z tobą mieszkam.
-Poważnie?!
-Mhm.
-Po prostu ekstra!
-Oj wiem.
Po chwili oboje zaczęli się całować. Gwen przez chwilę patrzyła na tę scenę, a potem zaczęła się patrzeć na ziemię.
Oboje od razu przestali się całować.
-Gwen...-Zaczęła Zoey-Wszystko ok?
-Tak, tak...-Odpowiedziała Gotka-Tylko muszę już iść. To do zobaczenia!
Po chwili niebieskowłosa od razu wyszła.

Tymczasem, podczas Baby Shower. Impreza wciąż trwała. Wszyscy goście obecnie siedzieli w salonie i ze sobą rozmawiali.
-Już się nie mogę doczekać, aż w końcu dziecko się urodzi.-powiedział Noah tuląc się do brzucha swojej dziewczyny
-Heh, racja...-Odpowiedziała Emma po czym zaczęła się nerwowo śmiać
-Teraz tylko trzeba pomyśleć o płci, jak będzie się nazywało...-dodała Carrie
-No w sumie... Muszę iść do łazienki.-azjatka zmieniła temat-Zaraz wracam.
No i stało się.
Dziewczyna miała już iść, lecz nagle jej Ubrania, te które miała jako "brzuch" zaczepiły się o coś i spadły.
Wszyscy goście od razu wystrzeszczyli oczy, natomiast sama Emma zasłoniła usta rękoma.
-Co do...?-Spytał Cody podnosząc jakąś bluzkę
Wszyscy oprócz Azjatki do niego podeszli. Wtedy spojrzeli na Azjatke.
-Możesz nam to wytłumaczyć?-Spytała Dawn
-Jaaa... Nie jestem w ciąży.-wyjaśniła-Kłamałam...
-Co zrobiłaś?!-Zdziwiła się reszta

C.D.N
 

 
Jakoś nie mam pomysłu na tytuł, więc dzisiaj będzie bez niego.

I co by tu powiedzieć. Rok szkolny coraz bliżej - przez co stresuję się coraz bardziej. W tym roku szkolnym chcę się bardziej postarać, także będę miała dużo na głowie .
No i się obijam. Pewnie podczas roku szkolnego będę tego żałować, ale trudno. Jak się nie ma żadnych znajomych w okolicy to tylko siedzieć w domu i się nudzić.

Poza tym jestem w trakcie pisania kolejnego rozdziału. Chcę już jak najszybciej zakończyć pisanie "Love, Hate, Love", gdyż już ten fanfic mnie męczy .
I jeszcze "małą" prośba. Mógłby ktoś skomentować poprzednie rozdziały obu moich opowiadań? Tym więcej komentarzy, tym mam większe chęci do wrzucenie kolejnego rozdziału.
Dlatego - czytajcie i komentujcie. Tym więcej komentarzy, tym lepiej.
Proszę....:3

Oprócz tego ostatnio w ucho wpadła i pewna nutka. Nie jestem fanką Justina Biebera (chyba to przez to że mój brat go tak nienawidzi, że chcę żeby cierpiał xD), ale ta piosenka bardzo mi się spodobała i ostatnio chodzi mi po głowie. Także no xD.
+bonus
Chciałam sobie przypomnieć skąd się dowiedziałam o istnieniu "Rick i Morty". I znalazłam .
Jeden z najlepszych gagów z "Simpsonów" <333.
 

 
Co u was? U mnie całkiem nieźle. Byłam dziś na zakupach. Pokupywałam kilka rzeczy.
Myślałam, żeby napisać coś bezsensownego, ale zamiast tego wzięłam się w garść i postanowiłam dać kolejny odcinek tej serii.
Pierwsze pytania mam od (Nie)znajoma (http://iza132.pinger.pl)
1. Gdybyś miała zaprzyjaźnić się z jakąś postacią z Niesamowitego Świata Gumballa to z kim i dlaczego? (chodzi mi o jakąś postać spoza rodziny Wattersonów)
-Chyba z Penny lub Carrie. Nie wiem czemu xD.
2. Jaki jest twój ulubiony napój?
-Mam dwa: tymbark jabłko-mięta oraz Coca Cola.
3. Jaki jest twój ulubiony film?
-Jeśli chodzi o aktorski to "Następcy" (również czekam na drugą część <3), a jeśłi chodzi o animowane to "Zwierzogród" <3333.
4. Czy gdybyś mogła wziąć udział w Totalnej Porażce, wzięłabyś i dlaczego?
-Ależ oczywiście ! Myślę, żę byłoby ciekawie xDDD.

Kolejne pytania mam od Wiky the Metal-Punk! (http://wikipunk.pinger.pl)
1. Jesteś na coś uczulona?
-Nie, chociaż są szanse że mam małe uczulenie na chlor.
2. Lubisz jeździć samochodem jako pasażer? Np. w takich sytuacjach, że Twoi rodzice jadą np. na zakupy i Ty musisz jechać z nimi dla samej przyjemności posiedzenia w samochodzie?
-Nawet .
3. Jaki jest Twój ulubiony rodzaj obuwia?
-Trampki.
4. Wolisz długie czy krótkie włosy?
-Długie. Chyba przez to, że sama mam takie xD.
5. Znasz jakąś osobę (lub więcej) o nietypowym/niespotykanym imieniu? Jak tak to jakie to imię/imiona?
-Nie.

I na koniec pytania od RainbowxD (http://weronikalps.pinger.pl)
1. Jakiego języka obcego chciałabyś się kiedyś nauczyć?
-Francuskiego i Japońskiego.
2. Czy stresujesz się przed rokiem szkolnym?
-Tak...
3. Ile godzin sypiasz w ciągu roku szkolnego?
-Z 8-9 .
4. Śpisz przy otwartych czy zamkniętych drzwiach?
-Zamkniętych.
5. Gdybyś musiała należeć do jakiejś konkretnej subkultury - co to za subkultura by była?
-Cóż...Nie wiem.

Zadawajcie kolejne pytanka .
Poza tym niedługo postaram się dać nowy rozdział opowiadania, także cierpliwości xD.
  • awatar Alex Spring: Trampki <3 1. Jesteś bardziej aktywna rano czy wieczorem? 2. Ile masz wzrostu? 3. Ulubiona zabawka z dzieciństwa?
  • awatar (Nie)znajoma: Cierpliwie czekam na rozdział XD 1. Gdzie chciałabyś wyjechać? 2. Czy lubisz Nutelle? 3. Z kim według ciebie powinna być Mabel z Wodogrzmotów? 4. Co było pierwsze - kura czy jajko? XD
  • awatar RainbowxD: U mnie nie dzieje się nic ciekawego, dziś jeszcze nawet z domu nie wychodziłam :P. Ciekawe odpowiedzi. Francuski i japoński to cudowne języki, sama się ich obu uczę (chociaż ten drugi to na własną rękę) ^^. I ja też śpię przy zamkniętych drzwiach - przy otwartych nie potrafię zasnąć. Pytania: 1. Z czym najbardziej lubisz jeść kanapki? 2. Czy masz już wszystkie przybory szkolne? 3. Czy jesteś zorganizowana? 4. Czy miałaś wymyślonego przyjaciela, gdy byłaś młodsza? 5. Jakie dzikie zwierzę chciałabyś posiadać? 6. Czy jesteś cierpliwa? 7. Jaki kolor chciałabyś posiadać? 8. Czy lubisz robić sobie zdjęcia? 9. Wolisz pić wodę gazowaną czy niegazowaną? 10. Gdybyś mogła zmienić swoje imię, to czy byś je zmieniła (na jakie?) czy zostałabyś przy swoim?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wybaczcie, za ten wulgarny tytuł, no ale.... Musiałam.
Co u was?
Ech, połowa sierpnia już za nami. Nie mogę w to uwierzyć, że za 3 tygodnie już będzie szkoła. Plus, podobno 2 gimnazjum jest najgorsze .
I na koniec pioseneczka.

No i co by tu powiedzieć.... Dzisiaj byłam u babci, jak co roku. Były tam kuzynki i w ogóle było bardzo fajnie xD. Oglądałyśmy Eska TV, grałyśmy w coś, trochę pochodziliśmy po okolicy i pogadałyśmy. Czyli coś czego mi trzeba xD.

No i W KOŃCU nie muszę niańczyć mojego małego kuzyna. Przyjechał do mnie i patrząc na to, że to nie był jakiś grzeczny dzieciak to miałam go czasami o kokardę. Na szczęście już mam luz .

Poza tym muszę się wam wyżalić. A mianowicie - mam problemy ze snem. Albo nie mogę zasnąć coś. Zawsze idę spać o 22, 23, a wstaję o 7 lub 8. W dodatku wczoraj nie mogłam zasnąć, a nawet obudziłam się w środku nocy. Taaa... Chyba powinnam skończyć z spaniem o takich godzinach i zrobić to wcześniej .

Dobra, muszę lecieć sprzątać.
Na pożegnanie macie nutkę.
Przyznam, że przypomniałam o niej dopiero dzisiaj, gdyż leciała w radiu xD.
  • awatar RainbowxD: Ech, faktycznie... Wakacje mijają strasznie szybko, aż trudno jest mi uwierzyć w to, że zostało już tak niewiele czasu. Nie masz czego się bać, spokojnie ^^. Najtrudniejsza jest zdecydowanie klasa trzecia, a druga jest dość lajtowa ;). Bardzo ciekawie spędziłaś swój dzień. Ja ostatnio nie robię praktycznie nic oprócz leżenia i przeglądania internetów :P. Ojejku, dobrze Cię rozumiem. Sama mam ostatnio bardzo podobne problemy ze snem i nie mam pojęcia, jak temu zaradzić ;-;. A piosenka świetna, tak jak zresztą wszystkie utwory Imagine Dragons ^^.
  • awatar Abstrakcyjny blog: Powiem ci, że najgorsza jest 3 gimnazjum, którą skończyłam i idę teraz do liceum. Ale lepiej nie przypominaj o szkole, bo dopada mnie depresja :) A co do Imagine Dragons to właśnie ostatnio zaczęłam ich słuchać. Są świetni <3
  • awatar (Nie)znajoma: Ja od dziecka mam problemu ze spaniem. Zanim zasnę mija co najmniej 30 minut, no chyba że jestem naprawdę zmęczona. Ogólnie to słyszałam, że podobno jeśli nie da się zasnąć przez 20 minut to powinno się wstać, można troszkę poćwiczyć lub poczytać książkę - po prostu zrobić coś odprężającego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jak wiecie (lub nie) uwielbiam Kreskówi. No i jeśli chodzi o nie to lubię się pobawić Shipy. Dlatego zaprezentuje wam moje 13 najukochańszy par z kreskówek. Czemu 13? Nie wiem. Chyba dlatego, że lubię tę liczbę xD.
na wstępie mówię, że to nie ma jakiejś mega szczególnej kolejności.

Tom X Jen ("Totalna Porażka"

Chyba każdy bloger, który mnie chodź trochę zna wie, że jest to mój ulubiony ship z tej kreskówki. Uwielbiam ich miłość do mody i razem stanowili zgrany duet. Myślę, że gdyby zostali w show to kto wie - może by zostali parą (ewentualnie się przynajmniej pocałowali). Będę kochać ten ship, nawet jeśli jednak nie będzie kanoniczny.

Devin X Carrie ("Totalna Porażka"

A oto mój ulubiony kanoniczny ship z TP . Odkąd wróciłam do fandomu tej kreskówki kibicowałam im i miałam w nosie to, że albo był nudny albo coś. Dla mnie był uroczy i już. Po prostu cieszę się, ze to była miłość od pierwszego wejrzenia i że mieli ze sobą świetne relacje.

Shawn X Jasmine ("Totalna Porażka"

Ich relacje były po prostu perfekcyjne! Myślę, że jako gostek bojący się Zombie oraz ekspertka survivalu stanowią świetny i zgrany duet. I to ja rozumiem !

Mike X Zoey ("Totalna Porażka"

Wiem, że ten ship też można uznać za nudny, no ale - dla mnie taki nie był. Kiedy miałam 8-9 lat i zaczęłam oglądać 4 sezon to im kibicowałam xD.
Serio, cieszę się, że potrafili zaakceptować swoje wady, dlatego no.

Nick X Judy ("Zwierzogród"

Tym razem nie kreskówka, a film animowany.
Kiedy oglądałam ten film po raz pierwszy (a widziałam go z 3-4 razy xD) to podobały mi się ich relacje. Co prawda Disney raczej ich nie zeswata (jeśli kiedykolwiek dostaniemy kontynuację), ale i tak uwielbiam ten ship.

Marco X Star ("Star, Butterfly kontra Siły Zła"

Odkąd zaczęłam oglądać te kreskówkę to ich shipowałam. Poważnie, ich relacje były naprawdę ciekawe i według mnie to lepsze niż Marco X Jackie (ten ship jest w porządku, ale... wolę Starco <3).

Dipper X Pacyfika ("Wodogrzmoty Małe"

Ok, może i patrząc na pierwszy sezon nie da się ich shipować, ale od drugiego - owszem. To było naprawdę urocze jak Pacyfika przytuliła Dippera w jednym odcinku. Plus, myślę że stworzyli by ciekawą parę. W końcu... przeciwieństwa się przyciągają xD.

Morty X Jessica ("Rick i Morty"

Początkowo nie widział ich jako para. Po prostu po Pierwszym odcinku miałam do ich relacji mieszane uczucia. Z każdego odcinka jednak (oczywiście w którym pojawia się Jessica) ich relacje są coraz ciekawsze i z czasem pokochałam tę parkę .

Gumball X Penny ("Niesamowity Świat Gumballa"

Ten ship również popierałam jak byłam młodsza .
Bardziej go jednak pokochałam z odcinkiem "Skorupa". Tam ich relacje gwałtownie "podskoczyły" i strasznie polubiłam ten ship. Poza tym jest strasznie uroczy :3.

Lapis X Perydot ("Steven Universe"

Pora na lesbijski ship. Wiem, że nie wszyscy lubią ten ship, ale ja go kocham. Poważnie xDD. Ich relacje były całkiem ciekawe :3.

Perła X Ametyst ("Steven Universe"

I drugi taki ship. Ich nieco konfliktowe relacje były naprawdę zabawne. W niektórych momentach wydawały się być "bliżej" co według mnie było ciekawe .

Black Hat X Demencia ("Villainous"

Fakt, że Demencia była zakochana w Black Hacie był naprawdę zabawny i zawsze gdy były wspólne momenty z nimi, to na mojej twarzy pojawiał się uśmieszek :3. Cóż, jeśli Villainous zostanie pełną serią to liczę, że będą jakieś momenty z nimi.

Adrien X Marinette ("Miraculous: Biedronka i Czarny Kot"

Uwielbiam ich relacje kiedy są zarówno "normalni" jak i kiedy są superbohaterami. Po prostu to urocze.

Dobra, to tyle na dziś. Piszcie, które z tych shipów lubicie i jakie są wasze ulubione kreskówkowe Shipy.
Dobranoc .
  • awatar RainbowxD: @RainbowxD: Ach, zapomniałam wspomnieć jeszcze o shipie Raven X Bestia z "Młodych Tytanów" :D. Ale sama o wiele bardziej lubię ich relacje przedstawione w starszej wersji tej kreskówki.
  • awatar RainbowxD: Same cudowne shipy, widzę, że mamy podobny gust :D. Z tych wszystkich ja sama najbardziej lubię Zoey X Mike, Adrien X Marinette (mimo wszystko, szkoda, że ship Marinette X Nathaniel jest nierealny T-T) oraz Pacyfika X Dipper. Starco oczywiście również uwielbiam, ze wszystkich kreskówek ta para jest moją najulubieńszą ♥ (tą dwójkę mam nawet na ekranie blokady telefonu xD). Poza tym, z shipów, których tu nie ma, jestem jeszcze fanką kilku OTP z animców oraz z Ninjago - Kai X Skylor to życie :P.
  • awatar (Nie)znajoma: Ship Tom X Jen jest wspaniały ♥ Tak samo Mike X Zoey ♥ W zasadzie to niestety jeszcze nie udało mi się obejrzeć Zwierzogrodu, ale kiedy zobaczyłam zwiastun to od razu ich zshipowałam XD Marco X Star - szczerze to ostatnio myślałam o tym shipie, ale pomimo wszystko wciąż mam jakieś ale... Dipper X Pacyfika - kocham ♥♥♥ Gumball X Penny - kolejny ship, które kocham i uwielbiam i to chyba najbardziej ♥♥♥ Faktycznie ship Adrien X Marinette jest uroczy ♥ - chociaż naprawdę tak trudno im się zorientować kim są?!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie przyjmuje komów typu „super”, „fajne” itp.
***

Reszta rodziny Smith`ów była jeszcze w większym szoku. Jeszcze kilka minut temu nawet nie wiedzieli, co się stało z Rick`iem Sanchezem (Morty i Summer nawet do tego czasu się w to nie intrygowali), a jak się okazuje – został wpuszczony do ich domu.
-Tato…-powiedziała Beth-Dlaczego nic mi nie powiedziałeś, o tym że nas opuszczasz?
-Co?!-zdziwił się Rick-Przecież zostawiłem ci wiadomość, w której…
-Te wiadomość?-spytał Morty dając dziadkowi metalową kostkę
-Noś w dupę!-po chwili Rick puścił swoją córkę-Jak mogłem zapomnieć to u was zostawić?
-Po prostu.-powiedział Jerry z założonymi rękoma-Patrząc na twój wiek ani trochę się nie dziwię.
-Jerry, chyba już pamiętam dlaczego zawsze cię tak nienawidziłem….
-Słuchaj tato…-zaczęła Beth-Czy…chcesz tutaj zamieszkać?
-Co pro…-zaczął Jerry
Nie dokończył, gdyż jego żona kontynuowała swoje.
-Raczej straconego czasu nie nadrobimy, ale chcę wiedzieć, że odzyskałam ojca. Poza tym skoro nie masz gdzie mieszkać….
-No dobra!-rzucił Rick-Poza tym i tak prędzej czy później poprosiłbym was o dach nad głową. Plus, już mam wszystko co trzeba.
Ten po chwili wyszedł z garażu.
-Mamy z nim mieszkać?!-zdziwił się Jerry-Beth, przecież wiesz, że on mnie nie lubi.
-Tak, wiem.-odpowiedziała Beth-Ale zrozum to-wreszcie odzyskałam ojca. A patrzą na to, że w dzieciństwie prawie się z nim nie widywałam, przez te jego podróże, albo po prostu zamykał się w garażu to cieszy mnie to, że w ogóle tutaj wrócił.
-Aha… Nie zmienia to jednak faktu, że wpuszczanie twojego ojca to był zły pomysł.
-Serio? Mi się wydaje, ze po prostu nie masz serca…
Wtedy oboje zaczęli kolejną kłótnie.
Ich dzieci od razu na nich popatrzyły, a następnie wyszły z garażu.

Oboje udali się do salonu. Rodzeństwo od razu usiadło na kanapie. Summer jedynie patrzyła się w swój telefon, natomiast Morty usiadł obok swojego dziadka.
Rick akurat patrzył się bezczynnie w ekran telewizora, przy okazji również popijał coś z swojej kolby. Po chwili spojrzał na chwile na swojego wnuka.
-Ty chyba jesteś Morty, tak?-spytał
-Ech…tak.-rzucił nastolatek-Skąd wiedziałeś?
-Co prawda ostatnio cię widziałem jak byłeś niemowlęciem, aczkolwiek udało mi się zapamiętać kim jesteś.-wyjaśnił-A teraz ile masz lat – 12?
-14. Nie 12, 14.
-12, 14, co za różnica?
-Całkiem mała…dziadku.
-Możesz mi mówić Rick.
-No dobrze, Rick. Ał.-po chwili Morty od razu złapał się za szyje-Boli jak cholera, odkąd dostałem tym pazurem.
-Jakim pazurem?
-Jakiś gostek zaczepił mnie, gdy wracałem ze szkoły. Poddusił mnie i przy okazji ukuł w szyję. Potem zauważyłem że zniknął – został jedynie jakiś kosmita. No i przez nieco mam jakiegoś siniaka na szyi.
-Dobra, pokaż mi na chwilę te ranę. Spróbuje ci ją opatrzeć.
Po chwili złapał go za głowę i zaczął oglądać ranę.
-Aha.-rzucił Rick-Ten pazur po prostu zrobił ci ranę na szyi. Okład z lodu powinien ci pomóc.
-Ok.
-Swoją drogą masz szczęście, ze to lekkie ukłucie-inaczej twoja rana byłaby większa, a ty byś nie mógł już oddychać.
Morty od razu udał się do kuchni, gdzie wyciągnął z zamrażalki worek z lodem, a następnie przyłożył do szyi. Zobaczył również że jego rodzice już byli na korytarzu. Jerry od razu poszedł na górę, a Beth szła w kierunku salonu.

20 minut później, w salonie. Cała rodzina tam siedziała. Summer siedziała robiąc coś na telefonie, podobnie jak Jerry, z tą różnicą że robił coś na tablecie. Beth uważnie patrzyła się na swojego ojca, a Morty po prostu siedział, wciąż przykładając do szyi worek z lodem. Rick natomiast coś opowiadał, co jakiś czas popijając coś z kolby.
-I bam!-powiedział-W ten oto sposób udało nam się uciec, a te cholerne dupki się nawet nie pokapowały!-powiedział po czym wziął do ust kolejny łyk alkoholu
-Wow, tato.-powiedziała Beth-Widać, że twoje życie przez te kilkanaście lat było…naprawdę ciekawe. A co cię tutaj sprowadziło na ziemię?
-Cóż, walczyłem z jakimiś dziwnymi kosmitami, które potrafiły zmieniać się w ludzi. Ale jeden z skubańców uciekł przez jakiś portal. Oczywiście musiałem go zabić, więc wskoczyłem przez portal i tak dostałem się tutaj. I wiedz, że gdybym nie ja, to by Morty już by nie żył.
Staruszek po chwili popatrzył na swojego wnuka. Chłopiec wyglądał na nieco zawstydzonego, aczkolwiek na jego twarzy był widoczny uśmiech.
-Oj tam.-powiedział zabierając z szyi worek z lodem, ze względu na to, że już nie czuł bólu-To tylko drobiazg.
-Życie ci uratowałem, a ty mówisz, że to drobiazg? Wiesz mi, ale następnym razem to będziesz mi dziękować.

Następnego dnia, w szkole. Była obecnie lekcja matematyki. Wszyscy uczniowie albo rozmawiali ze swoimi znajomymi, albo patrzyli się na tablice, albo pisali coś w zeszytach. Morty natomiast patrzył się na Jessice-dziewczynę, która siedziała niedaleko niego i był w niej zakochany.
-No dobrze, kogo by tu wziąć do tablicy…-spytał nauczyciel, pan Goldenford-Może…Mortimer Smith?
-Kto?!-przestraszył się nastolatek-Ja?!
-Tak, ty.-odpowiedział nauczyciel-Do tablicy, panie Smith.
Morty od razu wstał. Powoli podchodził do tablicy. Wziął do ręki kredę, a następnie z przerażeniem patrzył na nauczyciela oraz resztę klasy. Miał już coś napisać na tablicy, lecz po chwili niespodziewanie do klasy wszedł Rick.
-Przepraszam.-powiedział-Muszę zwolnić Morty`go z lekcji.
-Co proszę?-zdziwił się chłopiec
-Chwila, kim pan jest?-spytał nauczyciel
-Jestem dziadkiem Morty`ego.-wyjaśnił-I muszę go natychmiast zwolnić z zajęć!
-Jakiś powód?
-Nie mam czasu na wyjaśnienia! Po prostu muszę go zwolnić!
Po chwili staruszek złapał swojego wnuka za rękę i wybiegł z klasy.

Oboje biegli przez korytarz. Trwało to jakieś kilka sekund – później zatrzymali się gdzieś przy wyjściu, gdzie akurat dyszeli z zmęczenia.
-Możesz…mi…powiedzieć…czemu mnie zwolniłeś z lekcji?-spytał Morty, dalej dysząc
-Musimy coś załatwić.-wyjaśnił Rick, po czym zaczął grzebać w kieszeni swojego fartucha
Po chwili od razu wyciągnął małe, szare urządzenie. Nacisnął jakiś przycisk, który się na nim znajdował i od razu pojawił się jakiś zielony portal.
-Dobra, wchodzimy.-powiedział staruszek
-Poważnie Rick?! Zwalniasz mnie z lekcji żebym musiał gdzieś z tobą iść.
-Po pierwsze: uratowałem ci dupsko od odpowiadania na odpowiedź. Po drugie: potrzebuje pomocy w misji.
-Misji?! Poważnie?!
-Sam sobie nie poradzę. Jestem zbyt stary i…nie do końca trzeźwy.-po chwili wyciągnął z fartucha kolbę i zaczął wypijać jej zawartość
-Czy ty sobie żartujesz?! Przecież…
-Wiesz co Morty? Masz do wyboru dwie opcje: albo wrócisz do klasy albo ze mną pójdziesz. To jak?
-Dobra… Pójdę z tobą…
-No i fajnie. No to chodźmy.
Od razu przeszli przez portal.

-Ta-dam!-powiedział Rick
Nie minęła chwila, a oboje byli już w całkiem innym wymiarze. Cały był dosyć…dziwaczny. Wszędzie były różnego rodzaju stwory czy rośliny, które miały albo jakieś macki albo dużą ilość oczu.
-Ech, Rick….-Morty wyglądał na lekko skrzywionego-Czy aby na pewno to ten wymiar?
-Wierz mi lub nie, ale zwiedziłem tyle wymiarów, że wiem który jest który.-wyjaśnił jego dziadek, chowając swoje małe urządzenie do fartucha-Także wątpię, że się zgubiliśmy.
-No dobrze. Więc co mamy zrobić?
-Cóż, chciałem coś wziąć z tego wymiaru. No i liczyłem na małą pomoc.
-Och…ok.
-Tylko uważaj na zmutowane rośliny.
-Zmutowane rośliny. O co ci…
Po chwili nastolatek niespodziewanie został złapany przez jakieś plączę. Owe plącze powoli unosiło go do góry. Zobaczył, że należy ono do ogromnej muchołówki, która patrzyła się właśnie na chłopca swoimi ogromnymi, czarnymi oczami.
-Hej…?-spytał chłopiec
Po chwili roślina od razu „warknęła” pozostawiając wszędzie mnóstwo „śliny”.
-Cholera.-powiedział Rick wycierając z substancje z twarzy-Morty, mówiłem ci żebyś uważaj!
-Ej, w przeciwieństwie do ciebie zmutowane rośliny widzę po raz pierwszy w życiu!-skomentował to nastolatek-Poza tym miło by było, gdybyś mi trochę pomógł!
-Dobra, dobra, niech ci będzie. Swoją drogą akurat trafiliśmy na roślinę, której właśnie szukaliśmy.
Po chwili staruszek od razu wyciągnął z fartucha metalowy pistolet, nieco większy od jego ręki. Od razu za jego pomocą wystrzelił kilka laserów. Jeden z nich trafił w plącze rośliny, które spadło wraz z jego wnukiem.
-Ała, Rick…-powiedział Morty wstając i trzymając się za plecy-Rick, nie mogłeś być ostrożniejszy?
-Nie mogłem. A teraz pozostaje mi tylko jedno – zabić te roślinkę.
Mężczyzna zaczął celować pistolet prosto w „usta” muchołówki. Nie minęła nawet minuta, a roślina od razu „wybuchła” pozostawiając na owej dwójce mnóstwo żółtej cieczy.
-No i widzisz Morty!-powiedział staruszek chowając pistolet do swojego fartucha-Nie było aż tak źle. Czyż nie?
-Sam nie wiem…-odpowiedział chłopiec wycierając z siebie ciec-Musiałeś mnie zabierać ze sobą?
-Tak, musiałem.-po chwili Rick od razu wziął z ziemi jakiś kwiat-Bo widzisz – ten oto kwiat był mi bardzo potrzebny. A żeby móc łatwiej zabić te roślinę potrzebna była przynęta. Za którą właśnie robiłeś.
Nastolatek nie wiedział jak to skomentować. Po prostu.
Kilka sekund później jego dziadek od razu schował kwiat o fartucha, a następnie wyciągnął jedno z swoich urządzeń i za jego pomocą ponownie „włączył” portal.
-No dobra.-powiedział-Chodźmy już do domu. Z tego co mi się wydaje, to lekcje ci się skończyły.-od razu miał już włożyć nogę do portalu
-Słuchaj Rick.-zaczął czternastolatek-Czy od teraz w każdej twojej misji mam robić za „przynętę”?
-Cóż, nie wiem. Ale na pewno od przygód się nie wywiniesz. Od teraz tak będzie wyglądało twoje życie.
-Czyli… Moje nowe życie…

C.D.N
 

 
U was też jest gorąco?
Bo u mnie nawet. Ale i tak zamiast siedzieć na dworze to siedzę w domu xD.
Poza tym rano obudziłam się z bolącym ramieniem. Nie wiem czemu. Może to przez to że "tuliłam" się do poduszki xD? Poważnie, chciałam jeszcze pospać, ale nie potrafiłam. Wstałam tak na dobre, bo brat mnie obudził 0_0. Z ramieniem na szczęście jest już lepiej, także no .

Macie jakieś plany na najbliższe dni? Ja tak: siedzieć w domu i robić to co zwykle. Najwyżej w następnym tygodniu zrobię zakupy do szkoły.

Wiem, że to brzmi idiotycznie, ale już wiem co chcę na święta xD. Wiem, że będą dopiero za 4 miesiące, ale i tak wiem co chcę dostać, tym bardziej że przez tę 4 miesiące będę mogła na to uzbierać kasę.
A co? Cóż, tego się dowiecie dopiero w grudniu *złowieszczy uśmieszek*.

Od wczoraj zaczęłam oglądać pewną "kreskówkę". A mianowicie "Eddsworld". Dowiedziałam się o niej przez pewnego YouTube'ra. Z nudów włączyłam sobie jeden odcinek i bardzo mi się ona spodobała.
Kreskówka opowiada o przygodach 3 (wcześniej 4) kolegach, którzy przeżywają różne przygody. Można się trocha pośmiać, także polecam. Dodam też, że na YouTube'ie można znaleźć odcinki tej kreskówki z polskimi/dubbingiem/lektorem.


Dobra, to na razie tyle. Poza tym jestem w trakcie pisania drugiego rozdziału jednego z moich opowiadań. Dzisiaj lub jutro powinna go wstawić.
I nutka na koniec.
  • awatar (Nie)znajoma: U mnie jest chłodno z czego bardzo się cieszę :) W takim razie będę czekać te 4 miesiące
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie przyjmuje komów typu "super", "fajne" itp.
***

Minęło kilka sekund. Tom już rozglądał się po okolicy. Myślał tylko o jednym-musiał znaleźć Jen, żeby ją przeprosić i wyznać jej to co czuję...
Rozejrzał się dookoła-po dziewczynie ani śladu.
Po chwili chłopak poczuł lekki chłód i zaczął się nieco trząść z zimna.
Od razu jednak odpuścił sobie szukania dziewczyny. Przecież mogła już wrócić do domu. A patrząc na to, że wciąż miała mu za złe, to raczej nie powinien dzisiaj z nią rozmawiać.

Następnego dnia. Bridgette od razu wstała, ubrała się i uczesała.
Od razu udała się do kuchni, gdzie już czekał na nią DJ.
-Widzę, że już jesteś gotowa na dzisiejszy wypad na plażę.-powiedział
-Zgadza się.-potwierdziła, siadając przy stole-Już się nie mogę doczekać popołudnia.
-Czemu nie wcześniej?
-Geoff... Strasznie długo śpi. A to wszystko przez to, że późno idzie spać.
-Rozumiem. Nic dziwnego. Taki on jest.
-Heh, racja. I właśnie takiego go kocham.

2 godziny później. Duncan, Gwen, Mike i Zoey siedzieli w samochodzie.
Jedyne co można było usłyszeć to muzykę z radia.
Mike i Zoey siedzieli z tyłu i się całowali.
Z kolei Duncan i Gwen w ogóle ze sobą nie rozmawiali.
Po chwili Mike i Zoey na chwilę przestali się całować.
-Coś się stało?-Spytała czerwonowłosa
-Nie chcę o tym rozmawiać...-Odpowiedziała sucho Gwen patrząc się w okno
-Czyżby to z powodu wyjazdu?
-Ech, no raczej...
-Nie było aż tak źle...-Rzucił Duncan
-Mówisz tak, bo ty się świetnie bawiłeś moim kosztem.
-Co z tego?! Było bardzo fajnie.
-Idiota... Aż się cieszę, że jak wrócimy będę mogła go spokojnie unikać.
-Chwila, co?!-Zdziwiła się Zoey-Myślałam, że wy...
-Nie Zoey.-rzuciła Gwen-To się nie uda. Mogło, ale...nie uda się. Nic z tego nie wyjdzie...

Courtney ponownie siedziała przy stole. Właśnie go czyściła, wycierając cały blat. Po chwili wzięła do ręki jakąś butelkę z płynem.
-Żegnaj, głupia plamo.-powiedziała wylewając zawartość butelki na stół
Po chwili do kuchni przyszedł Scott.
-Znowu będziesz to przerabiać?-Spytał
-Wiedz, że teraz na pewno zejdzie.-powiedziała-Ten detergent potrafi usunąć plamy wszelkiego rodzaju.-po chwili wzięła do ręki ścierkę i zaczęła czyścić miejsce, na którym znajdowała się plama
-Jasne, jasne...
-Wiedz, że działa!-Po chwili zaczęła się patrzeć na wyczyszczone miejsce
-Bez urazy, ale...to bez sensu.
-Chcesz żebym wciąż tu mieszkała czy nie?
-No chcę, chcę...
-W takim razie po prostu się nie odzywaj.

4 dni później. Nie było jakiś szczególnych zmian. DJ i Bridgette wraz z Geoff'em i jego znajomymi spędzali czas na Australińskich plażach, Zoey i Gwen wciąż mieszkały razem i o ile pierwsza w z nich dogadała się ze swoim chłopakiem - druga miała gorzej i unikała Duncan'a. Relacje Scott'a i Courtney były całkiem pozytywne. Noah wraz z Dawn dalej siedział nad książką, ku zazdrości Emmy. Azjatka dalej za to udawała ciążę. Z kolei Tom nie mógł dogadać się z Jen. W ogóle nawet z nią nie porozmawiał.

Emma i Kitty siedziały w salonie. Tam popijały herbatę i zajadały ciastka.
-Emma, wiem że nie powinniśmy o tym mówić, ale...powiesz mu?-Spytała Kitt
-Zwariowałaś?!-Zdziwiła się jej siostra-Za nic! Za Chiny mu nie powiem!
-Ale prędzej czy później to zrobisz...
-Mimo wszystko - na razie nie. Wolę poczekać aż on i Dawn już nie będą się spotykać. Ech, tęsknię za tym jak spędzałam czas sam na sam z Noah...
Po Chwili na twarzy młodszej siostry pojawił się szeroki uśmieszek.
-Wszystko w porządku?-Spytała Emma
-Wpadłam na pewien pomysł.-po chwili wstała od stołu-Zaraz wracam.
Minęło kilka sekund.
Po chwili jej siostra wróciła, ciągnąć przy sobie Noah.
-Kitty, możesz mnie puścić?!-Spytał-Książka sama się nie napiszę!
-Nie narzekaj!-Powiedziała Kitt
Po chwili od razu wepchnęła chłopaka do szafy.
-Kitty, co ty robisz?-Spytała Emma podchodząc do siostry
Ta jednak bez słowa zepchnęła również swoją siostrę do szafy, po przesunęła stół, by "zablokował" wyjście z szafy.
-Kitt, błagam, wypuść nas!-Krzyknęła Emma
-Ależ wypuszczę.-odpowiedziała młodsza-Tylko muszę coś załatwić...
Dziewczyna od razu wyszła pokoju.
Jej siostra, siedząc w szafie zaczęła uderzać pięściami o drzwi, krzycząc o pomoc.
-Zapomnij o tym.-powiedział smętnie Noah-Twoja siostra tak szybko nas nie wyciągnie.
-No to fatalnie...-Rzuciła azjatka, przestając walić w drzwi-To co teraz?
-Słuchaj, jesteśmy teraz sami więc... może pogadamy?
-Cóż... Ok. A więc...jak idzie ci pisanie książki?
-Całkiem nieźle.-odpowiedział-Niby innym osobom trwa to kilka miesięcy, ale w moim przypadku poszli dosyć szybko.
-Wow. No to jestem pod wrażeniem.

Jen szła przez ulicę. Patrzyła na wszystko z obojętnym spojrzeniem. Po chwili upadła na ziemię. Podniosła się lekko. Zauważyła, że potknęła się o krawężnik.
-No po prostu świetnie.-powiedziała ironicznie
Po chwili zauważyła że ktoś podaje jej rękę. Spojrzała bliżej i zauważyła, że to właśnie Tom podaje jej "pomocną dłoń".
-Pomóc ci?-Spytał
-Nie trzeba.-odpowiedziała sucho-Dzięki.
-Słuchaj, wydaje mi się że dalej chcesz udawać twardą. I przykro mi,, ale ty się nie nadajesz na taką laskę.-powiedział-To chcesz pomocy czy nie?
-No dobra...-wymamrotała pod nosem
Po chwili podała mu rękę. Od razu pomógł jej wstać.
Od razu zapanowało kilka sekund ciszy. Oboje nie ostrzyli w oczy drugiego. W końcu chłopak postanowił się odezwać.
-Pójdziemy może do mnie?-Spytał
-Co?!-Zdziwiła się Jen
-Wybacz. Głupie pytanie...
-Nie no, spoko. Mogę do ciebie wpaść. Tylko najpierw pójdę do siebie. Przez to co powiedziałeś niezbyt komfortowo czuję się w tych ubraniach...
Po chwili od razu sobie poszła.

W tym samym czasie, w Australii. Cała szóstka "ekipy" siedziała przed telewizorem i oglądała jakiś film. Była to komedia romantyczna.
Bridgette patrzyła się w telewizor, tuląc się do Geoff'a, Brody i MacArthur patrzyli się w telewizor zajadając chipsy, a DJ i Sanders siedzieli koło siebie i patrzyli się bardziej na siebie, niż na film.
-Nie ma to jak dobry seans w towarzystwie znajomych.-powiedziała Bridge
-Jasne, dobry...-skomentowała to MacArthur robiąc obrzydzoną minę, z czego Brody zaczął się śmiać
-Każdy ma inny gust.-dodał DJ
-A ja mam tak, że nie gustuje w romansach.
-Jak tam chcesz.-powiedziała Sanders

Zoey i Gwen właśnie były w domu Gotki.
Zoey pakowała do walizki swoje rzeczy. Po chwili do pokoju weszła Gwen.
-Co robisz?-Spytała
-Pakuje się.-odpowiedziała czerwonowłosa-Dzisiaj już się wyprowadzam.
-A więc ponownie będziesz mieszkać z Mike'iem?
-Mhm. Ale spokojnie - ty i ja pozostaniemy w kontakcie.
-No taką mam nadzieję. Życzę ci powodzenia, żebyś ty i Mike więcej się nie pokłócili.
-Dzięki. A tobie życzę powodzenia w kwestii z... jakimś chłopakiem, którego sobie znajdziesz.

Godzinę później. Noah i Emma wciąż siedzieli w szafie.
-Poważnie?!-Zdziwiła się dziewczyna-Pocałowałeś Cody'ego w ucho?
-No, tak.-odpowiedział-Ale to było przez sen, więc się nie dziw.
-Nie no, spoko. Skoro to było dawno temu. Tylko... Często spędzałeś czas z Dawn. Jakiś powód?
-No cóż...
Miał już powiedzieć, lecz po chwili drzwi od szafy się otworzyły. Oboje od razu z niej wyszli.
Przy szafie zastali Dawn oraz Kitty. Obie były ubrane w identyczne sukienki i szpilki oraz miały identyczne opaski-s tą różnicą że w przypadku Dawn były zielone, a u Kitt fioletowe. Poza tym Dawn na szyi miała srebrny naszyjnik. No i obie miały "zamienione" fryzury - Kitty miała rozpuszczone włosy, a u Dawn zrobione były w dwa kucyki.
-Wow.-rzuciła Emma-Dlaczego się tak wystroiłyście się?
-Mamy małą niespodziankę.-wyjaśniła Dawn-Chodźcie.
Cała czwórka od razu udała się do kuchni. Było tam mnóstwo prezentów, a nad stołem wisiał napis "Gratulacje Emma!".
Poza tym było też kilkoro znajomych Noah oraz Emmy-a mianowicie: Carrie, Devin, Owen, Izzy, Cody i Eva.
-Co do...?-Spytał Noah
-Cóż, trzeba było jakoś uczcić to, że Emma jest w ciąży.-wyjaśniła Carrie
-Dlatego zrobiliśmy... Baby Shower!-Powiedziała Kitty
-O nie...-skomentowała to Emma

C.D.N
  • awatar (Nie)znajoma: Wg mnie Tom powinien pójść do domu Jen, a następnie zacząć ją przepraszać - jeśliby nie słuchała to pocałować ❤ Taaak! Gwen i Duncan nie będą razem! Gwen i Duncan nie będą razem! Ok, nie wiem czemu, ale mnie śmieszy ta sytuacja z Courtney i Scottem XD To co Emma i Noah potrzebują teraz najbardziej to szczerej rozmowy. Jen wraca do starego stylu? Robimy postępy XD Ja myślę, że Gwen mogłaby spotkać Trenta, co??? Ach teraz chcę coś zrobić Kitt - Emma i Noah prawie doszliby do tej szczerej rozmowy... Mam jeszcze pytanie - Co do jasnej anieli robi tam Eva??? Noah ją lubił? Bo jakoś nie przypominam tego sobie...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nic ciekawego... Codziennie robię to samo. W dodatku brak mi towarzystwa . Dlatego zdecydowałam się na zostanie Outsiderką i No Lifem xD.
Ogółem wstawiłabym coś sensownego, ale rysunek jeszcze nie gotowy, a nie skończyłam jeszcze pisać rozdziału pierwszego ani drugiego opowiadania xD. (Swoją drogą...przeczyta ktoś jakiś rozdział, plis? Tym więcej komentarzy tym lepiej ).Plus, tych rysunków na kartce też nie skończyłam.
Sorry za taki wpis.
Poza tym chcę sobie znaleźć coś do oglądania. Jakiś serial (głównie komediowy) lub dobrą kreskówkę. Ewentualnie znaleźć jakiś film do obejrzenia xD.
Także...pioseneczka na poprawę nastroju:
+bonus
Z nudów oglądałam sobie trzeci odcinek "Totalna Porażka: Wariacki Wyścig", a tu takie coś:

Poza Toma od razu mi mówi to:

A bardziej "Namaluj mnie jak jednego z swoim Francuskich Chłopaków" xD.
  • awatar RainbowxD: Piękna jest ta poza Toma, czysty wygryw :D. Nie przejmuj się. Ja sama mam bardzo podobnie, tyle, że chociaż ludzie chcą ze mną wychodzić to ja zostaję w domu, bo mi się nie chce ;-;. W ciągu roku szkolnego zapewne będę tego żałować, no cóż. Zbytnio nie wiem, co Ci polecić. Może "Ninjago" lub "Młodzi Tytani" (starsza wersja)? ;)
  • awatar (Nie)znajoma: Moje życie w sumie też nie jest specjalnie ciekawe... no może jak jeszcze w wakacje coś się dzieje to w roku szkolnym dzieje się jedno i to samo... Rozdział przeczytałam obu dwóch opowiadań i skomentowałam :)
  • awatar *Mordka*: @Abstrakcyjny blog: Star Oglądałam :p. I jest bardzo fajna :D.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wakacje kończą się zdecydowanie za szybko O_O. Jest już sierpień, a czuję się jak by była końcówka lipca .
Czemu to co najlepsze musi tak szybko mijać?

W dodatku niedawno skończyłam drugi sezon "Rick i Morty". I co by tu powiedzieć - Na razie nie mam ochoty oglądać trzeciego. Muszę się pozbierać po tym finale, a poza tym na razie nie mam ochoty niczego oglądać, także no xD.

A tak poza tym robię teraz rysunek w Paint`cie xD.
Oczywiście jak skończę to wam pokaże :3.
Na razie macie WIP`a:

Nutka na koniec.
  • awatar Alex Spring: Szybko ucieka ten czas, mi zostało już tylko 17 dni do początku szkoły. Lady Gaga dziś grała w moim mieście koncert - poszłabym, ale niestety nie tym razem, może następnym ;)
  • awatar Blinky: Wygląda obiecująco. Jestem ciekawa efektu końcowego. :3 Nuta świetna. W końcu Lady Gaga. B) XD
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Powodzenia w rysowaniu ;). Ciekawa jestem jak Ci wyjdzie ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Za chwilę muszę sprzątać...
Nie chcem, ale muszę .
W każdym bądź razie oto kolejne bazgrołki. Piszcie, który podoba wam się najbardziej.

Sugar w wersji Chibi


Topher i Ella jako Kapelusznik i Alicja w z "Alicji w Krainie Czarów się"

Star
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Powiem wam jedno - lubię sobie pograć w jakąś gierkę (bądź gierki). Robię to jednak dosyć rzadko. Powód?
Jest ich kilka:
-Nie mam konta Steam i nie chcę mi się zakładać (plus, nie wiem czy można mieć dwa konta na jednym komputerze, bo mój brat ma...)
-Nie mam gdzie kupować (mieszkam na wsi i nie mam dostępu do sklepów gdzie można kupić gry).
-No i mam wygurowany gust jeśli chodzi o gry.
W każdym bądź razie zaprezentuje wam gry, w które gram bądź już nie. Nie są to jakieś gry online rodem tych z gry.pl. Są to gry na telefon, z sklepu Google Play, na PC bądź takie których potrzebne jest konto. No to zaczynamy!

Gry, w które wciąż gram.
"Słodki Flirt"

W te grę gram dosyć długo (bo prawie 2 lata). Co prawda nie mam na nią takiego szału jak kiedyś, ale i tak bardzo, bardzo ją lubię.
Mechanika gry jest prosta. Jesteśmy postacią licealistki, która musi podrywać chłopaków. Jest to gra z wyborem - można wybrać dialogi czy inne rzeczy. A nie raz to wpływa na zakończenie odcinka. Oprócz tego można wybrać jak będzie wygląda wasza postać.
Grę z całego serca polecam, a jak ktoś jest zainteresowany - mój nick tam to Pyskata13.

"Pocket Mortys"

W tę grę zaczęłam grać kilka dni temu, ale bardzo mi się ona spodobała - głównie przez to że jestem fanką "Rick i Morty". Jedyny minus jest taki, że nie raz mnie "wywala" z gry. Nie wiem czy to wina samej gierki czy mojego telefonu. Ale to jedyny minus. Poza tym mi się podoba.
Gra jest parodią gier z serii "Pokemon". Również tam są walki i polowania - różnica jest taka że zamiast Pokemonów mamy różne wersję Morty'ego.
Gra jest bardzo fajna (i dostępna w Google Play, za darmo). Tylko ostrzegam-to TYLKO dla fanów tej kreskówki - innych raczej zanudzi.

Gry w które już nie gram
"Bratz 4 Real: Szkoła Talentów"

Fabuła gry jest prosta - jesteśmy dziewczynami i wykonujemy różne zadania. Trochę podobne do Słodkiego Flirtu? No, trochę. Gra mnie wciągnęła i ukończyłam ją w dwa dni (bym bardziej, że miałam mnóstwo wolnego czasu).
Gra jest przyjemna i myślę, że warto zagrać.

"Sąsiedzi z Piekła Rodem: Słodka Zemsta" i "Sąsiedzi z Piekła Rodem 2: Na Wakacjach"

Zasady gry są proste - jesteśmy pewnym kolesiem i robimy sąsiadowi kawały. Obie części polegają na tym samym - różnica jest tylko taka, że obie części mają miejsce w innym miejscu.
Ukończyłam obie części gry. Jest ona całkiem fajna i nie raz się zaśmiałam xD. Polecam.

"Minecraft"

Możecie mnie zhejcić, ale... Grałam w to.
Gra jest prosta - gra polega na budowaniu domków itp. Można wybrać poziom trudności i inne takie.
I co by tu powiedzieć - to jedyna z tych gier, która mi się znudziła. Czy polecam? Nie wiem...

A wy? W jakie gry gracie lub graliście?
  • awatar RainbowxD: Kiedyś grałam w "Słodki Flirt" i miałam tam chyba z milion różnych kont :P. Swojego czasu grałam również w Fifę i CS'a, ale lepiej o tym nie wspominać publicznie xD. Teraz gram jedynie w GTA i zamierzam pobrać sobie "Life is strange" ^^. Ogólnie mówiąc, aktualnie poszukuję jakiś fajnych gierek do marnowania czasu ;-;.
  • awatar *Mordka*: @Blinky: Ja wchodzę na razie tylko po kaśę (butik wakacyjny) xD.
  • awatar Blinky: Minecraft nadal lubię. Bardzo przyjemna gierka i dobra na zapchanie czasu. xD A Słodki Flirt też polecam. Chociaż od jakiegoś czasu nie mogę wpaść na kogoś na kogo muszę i na razie wchodzę tylko po to by zebrać PA. XDDDD Pozostałych gier niestety nie znam, ale wyglądają spoko. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dobra, więc oto opowiadanie z „Rick i Morty”. Wiecie bądź nie, ale ja naprawdę kocham te kreskówkę . Na początku myślałam żeby napisać opowiadanie inspirowane taką jedną teorię z tej kreskówki, ale raczej nic z tego nie wyjdzie. Za to wpadłam na lepszy pomysł – czyli jak (oczywiście z mojej głowy) mogło wyglądać życie rodziny Smith`ów przed pierwszym odcinkiem.
To oto opowiadanie rozgrywa się przed pierwszym odcinkiem serialu. Głownie się to skupia na Headcanonie (nie będę wam tłumaczyć co to znaczy – po prostu poszukajcie w necie xD), ale też trochę na kanonie . Dodam też, że opowiadanie w przeciwieństwie do kreskówki mniej zabawne. Nie przedłużając, miłego czytania .
Wiem, że rozdział jest trochę nudny, ale w następnym akcja się rozkręci .
***
Nie przyjmuję komów typu „super”, „fajne” itp.
***

Był słoneczny dzień. Auta jeździły po ulicy, a po okolicy chodziło dużo ludzi. Oprócz tego wiał lekki wiatr.
Było już po lekcjach. Morty już wyszedł z budynku. Miał już ochotę opuścić szkołę, by móc wrócić do domu i spokojnie odpocząć. Po chwili, kiedy już był na zewnątrz został zaczepiony przez pewnego gościa.
Wyglądał on na nieco starszego od nastolatka i był od niego wyższy. Był on ubrany w czarną bluzę z kapturem, która zakrywała mu twarz.
-Idziesz gdzieś?-spytał gość –Może chcesz się jeszcze trochę pobawić?
-Zostaw mnie.–rzucił sucho nastolatek-Chcę wrócić do domu.
-A więc tak… Dobrze. Możesz iść. Ale najpierw się zabawmy!
Po chwili Gostek zaczął przyciskać chłopca do ściany, a następnie od razu wyciągnął nóż. W pobliżu nie było już żadnego ucznia, a jak tak to nie widział owego zajścia. Przez to Morty był bezbronny… Oprócz tego po chwili poczuł ukłucie w okolicach szyi. Miał ochotę coś powiedzieć, ale nie mógł – wtedy by wyszedł tchórza, a fakt że jakiś licealista nie chciał go puścić już mu wystarczy.
-Cholera!-krzyczał Morty-Puszczaj mnie!
-Ej, postaram się żeby to nie bolało… A teraz zamknij oczy…
Gościu powoli zbliżał nóż do gardła czternastolatka. Chłopiec z zamkniętymi oczami starał się nie myśleć, jaką krzywdę zrobi mu nieznajomy. Minęło kilka sekund-nic. Jedynie już nie czuł tego, że ktoś trzyma go za szyję.
Otworzył oczy. Nigdzie nie było Gostka. Za to na ziemi leżało jakieś stworzenie. Wyglądało trochę jak jakiś zielony kosmita, z którego brzucha leciała różowa ciecz-jak by krew.
Po chwili rozległ się jakiś szelest w krzakach. Morty od razu rozejrzał się by sprawdzić co to jest. Szelest ustał. Za to na ziemi znalazł jakiś pistolet. Chłopak od razu wziął przedmiot do ręki i go oglądać.
-Jak to w ogóle…
Nie minęła sekunda, a pistolet od razu strzelił laserem w ptaka, który siedział na drzewie. Ptaszek zaraz po tym jak został trafiony laserem ‘’eksplodował” – zostały z niego same piórka.
Chłopiec od razu spanikował i odłożył broń na swoje miejsce.

Minęła godzina. Morty już był w swoim domu.
Akurat pogoda postanowiła się zmienić i obecnie padało, a na zewnątrz już nie było tak pięknie jak wcześniej.
Nastolatek siedział w jadalni, gdzie wraz z swoją siostrą Summer i rodzicami właśnie jedli obiad.
-Jak wam minął dzień?-spytała Beth (mama Morty`ego)
-Całkiem ok.-rzuciła Summer -W końcu udało mi się dogadać z tą całą Allison.
-Och, to dobrze.-rzucił Jerry (ojciec Morty`ego i Summer)-A co u ciebie Morty?
-No cóż…-zaczął chłopiec
Po chwili Beth złapała go za głowę.
-O rany Morty, co ci się stało?-spytała
-Ale mamo, o co chodzi?-spytał chłopiec
-Masz jakiegoś siniaka na szyi. Kto ci to zrobił?
-Beth, nie musisz tak dramatyzować…-Jerry chciał ją jakoś uspokoić
-Jerry, ja nie dramatyzuje!-blondynka od razu puściła głowę syna-Po prostu boję się co mogło się stać. Przecież siniak na szyi sam się nie mógł zrobić. Powiedz, stało się coś?-kobieta owe pytanie kierowała do nastolatka
-Cóż, jakiś gość ze szkoły chyba chciał mnie zabić.-wyjaśnił czternastolatek-Ale po chwili niespodziewanie zniknął, ale zamiast tego….
Morty mógł kończyć dalej te opowieść, lecz po chwili rozległo się pukanie do drzwi.
-Ja otworzę!-powiedział
Chłopiec od razu wyszedł z kuchni.
-Chodźmy za nim.-zaproponowała Summer
-Cóż, nie wiem czy powinniśmy…-rzucił Jerry
-Tato!-krzyknęła nastolatka
-No dobra, dobra. Chodźmy.
Cała trójka od razu wyszła na korytarz, gdzie chłopiec już stał przy drzwiach.

Morty od razu je otworzyła. Za nimi stał jakiś mężczyzna. Wyglądał jak by miał ok.60 lat i miał bladą cerę oraz szaro-niebieskie włosy. Ubrany był w niebieski golf, brązowe spodnie i czarne buty, a do tego miał biały fartuch naukowy. W dodatku był cały mokry.
-No cześć!-powiedział-Wpuścicie mnie?
Cała rodzina Smith`ów spojrzała na siebie trochę nietypowo. Owa cisza panowała kilka dobrych sekund. Została ona przerwana przez nieznajomego.
-Halo, długo jeszcze?!-gość zaczął się niecierpliwić-Nie będę stał na tym deszczu jak jakiś debil!
-Wchodź.-rzuciła nagle Beth
-Ale...-zaczął Jerry
Jednak zanim dokończył zdanie, gość wszedł do środka.
-…czuj się jak u siebie w domu.-powiedział Jerry z sztucznym uśmiechem
-No, raczej powinienem.-rzucił nieznajomy-Od dawna nie mam stałego domu.
Po chwili cała rodzina, nie licząc Jerry`ego spojrzała na gościa z współczuciem.
-Bardzo nam z tego powodu przykro…-powiedziała Beth
-Ech, mogło być o wiele gorzej. A teraz przepraszam, ale chyba pójdę pod prysznic.
-Czekaj, a jak masz na…-zaczęła Beth
Ten jednak od razu zniknął gdzieś w łazience.
-…imię.-dokończyła
Po chwili Jerry spojrzał na swoją żonę z niezadowoloną miną.
-Poważnie Beth?-spytał-Wpuszczasz nam tu do domu jakiegoś nieznajomego bezdomnego?!
-Ej Jerry, nie denerwuj się.-kobieta chciała chodź trochę uspokoić męża-Najwyżej jak deszcz się skończy to spróbujemy coś z nim zrobić.
-No tak, ale co jeśli nas okradnie czy coś w tym stylu? To wszystko będzie twoja wina, bo ty go tu wpuściłaś.
-Nie musisz robić z igły widły!
-Ależ muszę!
Oboje dorosłych zaczęło na siebie krzyczeć. Morty z prostą miną patrzył się na kłócących się rodziców, a Summer wyciągnęła telefon i zaczęła coś na nim pisać.
Po chwili coś zwróciło uwagę na chłopca. Na ziemi leżało coś na styl małej, metalowej kostki. Od razu wziął przedmiot do ręki i zaczął go uważnie przeglądać.
Po chwili rodzice już się nie odzywali. Za to Jerry od razu gdzieś poszedł.
-CO DO CHOLERY?!-po kilku sekundach rozległ się głos mężczyzny
Reszta rodziny postanowiła go poszukać.
Od razu cała trójka udała się do garażu, gdzie on teraz był.
-Jerry, co się stało?-spytała Beth
-No tylko zobacz!
W tym momencie wskazał na środek garażu. Tam akurat leżał statek kosmiczny.
-Skąd to się wzięło?-spytała Summer, po czym spojrzała na swoją mamę
Blondynka na to jedynie wzruszyła ramionami.
-No dobra, jakiś bezdomny w naszym domu, statek kosmiczny w garażu, ciekawe co jeszcze?!-powiedział Jerry
-Dobra, to ja już chyba sobie pójdę.-Summer nagle zmieniła temat-Nawet nie mam ochoty myśleć skąd to się wzięło…
Dziewczyna miała już wyjść z garażu, lecz po chwili przypadkowo wpadła na swojego brata. Ten od razu upuścił kostkę, którą miał w rękach. Schylił się żeby ją wziąć, lecz zauważył że nad nią znajduje się coś na styl hologramu.
-Heh?-spytał biorąc przedmiot ponownie do ręki-Hej, musicie to zobaczyć!
Cała reszta rodziny podeszła do Morty`ego i podobnie jak on uważnie patrzyła się w przedmiot.
-Co to jest?-spytała Summer
-No nie wiem.-odpowiedział nastolatek
Po chwili kostka zaczęła pokazywać dalszy hologram. Obraz przedstawiał mężczyznę, który wyglądał na jakieś 46-47 lat. Był on ubrany w fartuch naukowy oraz miał lekki zarost i włosy zaczesane do tyłu.
-O mój Boże!-Beth od razu złapała się za głowę-To przecież mój ojciec…
-Ciii….-reszta rodziny chciała uciszyć kobietę
Po chwili cała czwórka ponowie patrzyła się na hologram.
-Witajcie!-powiedział mężczyzna z hologramu-Jeśli znaleźliście to ‘’nagranie” prawdopodobnie oznacza to że nie żyję. Oczywiście nie w stu procentach. Po prostu musiałem opuścić moją rodzinę. Mam ku temu dobre powody. Wolę ich jednak nie mówić. Może kiedyś się zobaczymy. Ale…może. A jeśli nie – wiedzcie że was kocham. No, nie wszystkich, ale resztę rodziny… I przepraszam was za to wszystko. Postaram się o was pamiętać. Zapewne po raz ostatni – wasz Rick Sanchez.
Po chwili można było zobaczyć jak Rick wyciąga małe urządzenie.
I nic. To był koniec nagrania. Morty od razu położył gdzieś kostkę, a Beth zaczęła płakać.
-W porządku?-spytał Morty
-Odkąd wasz dziadek zniknął to nie wiedziałam co się mogło stać.-wyjaśniła kobieta ocierając jedną z łez-Ale teraz już wiadomo…
-Może on żyje.-rzuciła Summer-Ale może…
Po chwili do garażu przyszedł wpuszczony już wcześniej nieznajomy. Miał on na sobie te same ubrania w jakich przyszedł, ale jego włosy akurat były mokre – nic dziwnego skoro był pod prysznicem.
-Hej.-powiedział-Co tam porabiacie?
Nic. Zero odpowiedzi.
Jedyne co można było usłyszeć to szlochy należące do Beth.
Gość jedynie podszedł do kobiety i ją przytulił.
-Ej, uspokój się.-powiedział cicho-Nie chcę żeby moja córka płakała.
Cała rodzina wytrzeszczyła oczy. Co on miał na myśli mówiąc ‘’Córka”?!
-Tato…?-wyszeptała Beth-To naprawdę ty…
-Tak Beth.-odpowiedział-To ja.

C.D.N
 

 
Jutro oczekujcie pierwszego rozdziału mojego opowiadania z "Rick i Morty". Jaki będzie jego tytuł? Cóż, ten który wygrał w mojej ankiecie .
Rysunek jako zapowiedź:


Plus, nutka na dobranoc <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie przyjmuje komów typu "super", "fajne" itp.
***

DJ i Bridgette wciąż siedzieli w domu.
Chłopak stał przy drzwiach do łazienki
-Długo jeszcze, Bridge?-spytał
-Chwilka!-Krzyknęła dziewczyna
Po chwili blondynka wyszła z przebieralni. Miała na sobie jednocześciowy niebieski kostium kąpielowy, a do tego jej włosy były rozpuszczone.
-Wow, wyglądasz świetnie.-powiedział chłopak
-Serio?-Powiedziała Bridgette lekko się rumieniąc-Dzięki. Liczę, że spodoba się Geoff'owi.
-Na pewno. Idziemy?
-Jasne.
I oboje już na zewnątrz.

Mike, Zoey, Duncan i Gwen siedzieli przy jeziorze.
Mike akurat już siedział w wodzie.
Zoey natomiast stała przy pomoście. Miała ona ręce włożone prosto.
-Uwaga!-Krzyknęła-Skaczę! Raz, dwa...
Czerwonowłosa już miała skoczyć, lecz po chwili podszedł do niej Duncan, który od razu zepchnął ją z pomostu.
Dziewczyna zaczęła krzyczeć. Jej krzyk trwał jednak tylko dwie sekundy, bo po chwili już wylądowała w wodzie.
-Zoey!-Mike od razu spanikował
Ten od razu zaczął się rozglądać z nadzieją a znalezienie dziewczyny.
Czerwonowłosa po chwili wynurzyła się z wody. Od razu otarła rękoma twarz i z wściekłością popatrzyła na buntownika.
-Ty idioto!-Krzyknęła-Nie byłam jeszcze gotowa!
-Wybacz.-odpowiedział z sarkazmem Duncan-Myślałem, że to ty jesteś tą dziewczyną, która zepchnęła mnie niedawno do wody...-Po chwili od razu popatrzył na Gwen
-Ej, trzeba było się ode mnie odczepić!-Powiedziała Gotka
-Jasne, jasne...
-Masz szczęście, że nic mi się nie stało.-Zoey nagle zmieniła temat-Bo w przeciwnym razie miałbyś naprawdę kiepsko...
Po chwili Duncan już sobie poszedł.
-Dobrze, że nic ci się nie stało.-powiedział Mike

Emma i Kitty siedziały w salonie fryzjerskim.
Tam fryzjerki układały siostrą fryzury.
-To jakaś specjalna okazja, że się tak stroisz?-Spytała fryzjerka, która obecnie zajmowała się włosami Emmy
-Cóż, na specjalną okazję to nie.-odpowiedziała azjatka-Po prostu chcę zwrócić na siebie uwagę mojego chłopaka, który ostatnio mnie olewa...
-Oh, w sumie to dla chłopaka też się nada.
-Ah, czuję się jak nowo narodzona.-powiedziała Kitty, kiedy jedna z fryzjerek myła jej głowę-Nie wiem jak wy to robicie, ale nigdy nie myślałam że mycie włosów kiedykolwiek będzie takie przyjemne.
Minęło ok.10 minut. Jedna z fryzjerek zakończyła już "rytuał" dla Emmy.
-Mam nadzieję, że wygląda to dobrze.-powiedziała dając Azjatce lusterko
Dziewczyna w nie spojrzała.
Jej włosy były Teraz falowanie, a dwa pasemka zostały upięte za głowę.
-Niby nic nadzwyczajnego.-fryzjerka kontynuowała swoje-A mimo wszystko trochę to zajęło...
-Żartujesz?!-na twarzy Azjatki pojawiło się zadowolonie-To wygląda świetnie! Mojemu chłopakowi na pewno się spodoba!
-No, na pewno.-fryzjerka się uśmiechnęła-Niech wie on, że jest szczęściarzem.

Courtney akurat była w domu Scott'a. Właśnie zajmowała się myciem stołu.
-O matko!-Powiedziała-Z czego to jest plama? Po cholerę nie mogę się jej pozbyć!-po chwili rzuciła szmatkę na ziemię
Po kilku sekundach do kuchni wszedł Scott.
-Co się tak denerwujesz?-Spytał
-To wszystko przez te plamę! Nie chcę ona zejść!
-Jedno wielkie "Halo" z powodu małej, głupiej plamki?
-Mhm.
-Courtney, nie denerwuj się.
-Jak mam się nie denerwować?! Chcesz mieć porządek w domu czy nie?
-Chcę, chcę...
-No widzisz? Więc muszę tej plamy pozbyć!
-Nie musisz. Te plamę ci odpuszczę, tym bardziej że też nie wiem skąd ona jest... Ale przy innych plamach ci nie odpuszczę.
-No dobra. Tylko mam nadzieję, że to nie odejmie mi z zapłaty...
-Spokojnie. Moja cena ani trochę się nie zmieni.
Po chwili niespodziewanie pocałował dziewczynę w policzek, a następnie wyszedł z kuchni.
Na twarzy Courtney pojawił się lekki rumieniec. Czyżby wciąż coś do niej czuł?

Jen siedziała u siebie w łazience. Akurat była ubrana w szlafrok i miała we włosach wałki.
-Jen, jesteś tam?-zza drzwi rozległ się głos Dawn
-Mhm.-rzuciła blogerka-Swoją drogą możesz wejść, jeśli chcesz.
Po chwili blondynka weszła.
-Co takiego robisz?-Spytała
-Odkąd Tom złamał mi serce, chcę się zmieniać.-wyjaśniła-Od teraz jestem nową Jen.
-Poważnie?! I co chcesz w sobie zmienić?
-Wygląd - w pierwszej kolejności. Nad charakterem popracuje później.
-Och... No to życzę ci powodzenia...-Po chwili Dawn wyszła
-Czekaj!-Powiedziała Jennifer-Gdzie ty idziesz?
-Muszę coś załatwić! Pewnie zobaczyny się jutro.-po chwili blondynka zniknęły gdzieś na dole
-No dobra...

DJ i Bridgette już byli na plaży. Akurat dosyć szybko znaleźli Geoff'a. Poza nim był też jego kolega - Brody, "dziewczyna" Brody'ego - MacArthur oraz znajoma MacArthur z policji - Sanders.
-Bridge!-Ucieszył się Geoff-Ty tutaj? Ale jak...
-I oto twoja niespodzianka!-Powiedziała blondynka-Nie chciałam już czekać na twój powrót, więc postanowiłam do ciebie przyjechać.
-Wow, po prostu ekstra! I widzę, że DJ też przyjechał.
-Tak, zgadza się.
-No to ekstra.-powiedziała MacArthur.-Sanders potrzebuje chłopaka do towarzystwa.-po chwili dziewczyna próbowała przeciągnąć swoją koleżankę w stronę DJ'a
-MacArthur, puść mnie!-Sanders od razu się zawstydziła
-Dobra, bawimy się czy nie?-Spytał Brody-No ależ oczywiście!-Rzucił Geoff

Tymczasem, niedaleko domku letniskowego. Cała czwórka się pakowała do auta swoje bagaże.
-Nareszcie możemy stąd wyjechać!-Powiedział Duncan
-A co?-Spytała Gwen-Nie podobało ci się?
-Nie no, było ok. Tylko chcę się już trzymać z dala od ciebie oraz tej dwójki.
-No wiesz ty co?!-Spytała Zoey-Ty mnie pocałowałeś!
-Sama się zgodziłaś!
-Sam się przyczepiłeś!
Mogli by kontynuować te swoje kłótnie, lecz reszta dwójki ich odepchnęła.
-Lepiej się uspokójcie.-zaproponował Mike-Inaczej będzie jeszcze gorzej.
-No dobrze.-rzucił sucho Duncan

Emma i Kitty już wracały do domu pierwszej z nich.
-Dobrze, życzę ci powodzenia.-powiedziała Kitt-Muszę już iść. Zobaczymy się w sobotę.
-W sobotę?-Zdziwiła się starsza siostra-Czemu?
-Oj, zobaczysz...
Po chwili Kitty sobie poszła. Emma natomiast weszła do środka.
-Noah, wróciłam!-Powiedziała
Liczyła na jakąś odpowiedź - nic. Od razu wzruszyła ramionami i udała się do kuchni.
Tam przy stole siedział Noah, a wraz z nim Dawn. Oprócz tego na stole leżało mnóstwo kartek.
-O cześć Emma.-powiedział chłopak
-Och, hej.-rzuciła sucho azjatka-Dawn, możesz na chwilę wyjść?
-Emma, co ty...
-Nie no, w porządku.-blondynka od razu wstała od stołu-Wydaje mi się, że to ważna sprawa.-po chwili wyszła z pomieszczenia
-A więc?-Spytał Noah-Co chciałaś?
-Podoba ci się moja nowa fryzura?
-Poważnie?!
-Coś nie tak?
-Wyganiasz Dawn z kuchni, żebym skomplementował twoją fryzurę?
-Słuchaj, chcę wiedzieć czy ci się podoba...
-No dobra... Podoba mi się. I to bardzo.
-Dziękuję.
-Tylko więcej nie wyganiaj kogoś dla komplementów.
-Zgoda.

*Nutka dla efektu*
Nadszedł wieczór. Tom obecnie siedział w barze, przy stole. A konkretnie przy ladzie.
-Co mam ci podać?-Spytał jakiś męski gostek
-Shawn?!-Zdziwił się-Co ty tu robisz?!
-Zarabiam na życie.-odpowiedział Shawn czyszcząc kieliszek- A ty? Myślałem, że nie pijesz.
-Mam depresję.
-A co się stało? Dziewczyna cię rzuciła?
-Nie mam dziewczyny. Ale dwie bliskie mi panny mnie zostawiły. Jen rozpłakała się na widok pocałunku mojego i Courtney, a Courtney była tylko tymczasowo i raczej nic do mnie nie czuła.
-Kompletnie nic nie rozumiem, ale... Jen coś do ciebie czuła?
-Ech, tak... Specjalnie zmieniła dla mnie wygląd, pocałowała mnie, a nawet pokazała piersi...
-Wow, poważnie?! Aż zaczynam jej współczuć, że nic do niej nie czujesz.
-Ja?! Nic do niej nie czuję?!
-Ja pi*rdole, ty naprawdę ją kochasz! Aż się cały czerwony zrobiłeś.
-Słuchaj, ja...
Po chwili obok niego usiadła pewna dziewczyna. Miała ona kręcone włosy i była ubrana w czarny podkoszulek, czerwoną kartkę, czarne spodnie i szare buty na koturnie. Tom jednak przyjrzał się jej trochę bliżej. Kolor włosów, skóry i oczu skojarzyły mu się tylko z jedną osobą...
-Jen?!-Zdziwił się-Co ty tutaj robisz?
Ona jednak nie zareagowała. Po prostu rzuciła mu obojętne spojrzenie i zaczęła się patrzeć na Shawn'a.
-Kieliszek Wina, proszę.-powiedziała
Barman od razu jej dał zamówienie.
Dziewczyna wypiła zawartość kieliszkaz a następnie wyszła.
-Matko.-powiedział Tom-To nie może być Jen. Ona taka nie jest..
-A jednak... Obstawiam że jej nagła przemiana to tylko i wyłącznie twoja wina. I co teraz powiesz?
Tom od razu poprawił okulary i przełknął ślinę.
-Dobra, masz rację. Kocham ją. Kocham ją i to bardziej niż Courtney. Ale jako słodką, modną Jen, a nie...
-No nareszcie! A teraz idź za nią. Obstawiam że później będzie cię unikać. I jeszcze...
Ale nie dokończył. Tom już wychodził z baru.

C.D.N
 

 
Wybaczcie, że dawno nie było tej serii - miałam lenia i nie chciało mi się dawać . Ale teraz już jest . Nie przedłużając - zaczynamy .

Pierwsze pytania są od Biedronka_CzarnyKot (http://disney301.pinger.pl)

1. Jaki ship z Miraculous Ladybug nie cierpisz?
-Adrien X Chloe. Zdecydowanie .
2. Jakie zwierze cię najbardziej przeraża?
-Nie wiem. Chyba pająk xD.
Nie, ja się ich panicznie nie boję. Raczej boję się, że może mnie ugryźć xDD.
3. Masz jakiś ulubionych autorów książek?
-Nie.
4. Czy kiedyś obudziłaś się w nocy, dlatego,że miałaś koszmar,a później nie umiałaś zasnąć?
-Nie, nigdy tak nie miałam.
5. Jaka jest twoja ulubiona potrawa?
-Nie mam takiej.

Kolejne pytania zadała mi(Nie)znajoma (http://iza132.pinger.pl)
1. Którego prowadzącego TP wolisz - Chrisa czy Don'a (chyba tak on się nazywał)?
-Chyba Dona. Ale Chris mnie bardziej rozśmieszał xD.
2. Jesteś optymistką, realistką czy pesymistką?
-Realistką.
3. Czy chciałaś kiedykolwiek być sławna?
-W przyszłości chcę zostać pisarką/wydać własny komiks dlatego...może .
4. Czy często sprawdzasz Pinger?
-Przynajmniej raz dziennie,.

Zadawajcie kolejne pytania .
  • awatar RainbowxD: A ja uważam, że pajączki są urocze :3. Dziwna jestem :P. Pytania: 1. Jakiego języka obcego chciałabyś się kiedyś nauczyć? 2. Czy stresujesz się przed rokiem szkolnym? 3. Ile godzin sypiasz w ciągu roku szkolnego? 4. Śpisz przy otwartych czy zamkniętych drzwiach? 5. Gdybyś musiała należeć do jakiejś konkretnej subkultury - co to za subkultura by była?
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Jak zwykle super pytania i odpowiedzi ^^. To może teraz ja :D. 1. Jesteś na coś uczulona? 2. Lubisz jeździć samochodem jako pasażer? Np. w takich sytuacjach, że Twoi rodzice jadą np. na zakupy i Ty musisz jechać z nimi dla samej przyjemności posiedzenia w samochodzie? 3. Jaki jest Twój ulubiony rodzaj obuwia? 4. Wolisz długie czy krótkie włosy? 5. Znasz jakąś osobę (lub więcej) o nietypowym/niespotykanym imieniu? Jak tak to jakie to imię/imiona?
  • awatar (Nie)znajoma: Fajne odpowiedzi :) 1. Gdybyś miała zaprzyjaźnić się z jakąś postacią z Niesamowitego Świata Gumballa to z kim i dlaczego? (chodzi mi o jakąś postać spoza rodziny Wattersonów) 2. Jaki jest twój ulubiony napój? 3. Jaki jest twój ulubiony film? 4. Czy gdybyś mogła wziąć udział w Totalnej Porażce, wzięłabyś i dlaczego?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Właściwie to wróciłam stąd jakieś 1,5 godziny temu, ale dopiero teraz mam ochotę o tym napisać xD.
I co by tu powiedzieć - co prawda wypad na jeden dzień, ale było bardzo fajnie . Skakałam z pomostu (chociaż się bałam xD), trochę pływałam (a raczej moczyłam się w wodzie, bo pływać nie umiem xDD), gadałam z kuzynką, coś tam jadłam no i trochę się nudziłam.
W każdym bądź razie świetnie się bawiłam .
Plus, jakoś teraz mam ochotę na blogowanie, bo wcześniej miałam małego lenia .
Dobra, to tyle na dziś. Jutro powinien być już dawno oczekiwany odcinek "Ask Me" i/lub rozdział opowiadania z TP (bo to drugie to jestem w trakcie pisania pierwszego rozdziału).
Na koniec - nutka.
  • awatar RainbowxD: Cieszę się, że udało Ci się miło spędzić czas na Mazurach ^^. Skakanie z pomostu? No nieźle, szacun, ja to bym się pewnie od razu połamała :D.
  • awatar Anonymous girl: Da się wyczuć ze było super ! Ja mam rodzine na Mazurach czasem do nich jeżdżę, ale to tak rzadko XD Ogólnie to co roku jeżdżę na Mazury xD Gratuluje Ci odwagi
  • awatar (Nie)znajoma: Fajnie, ze miałaś udany dzień :) Ja chyba nie skoczyłabym z pomostu... nie... To super, że powróciła ci ochota na blogowanie :D Czekam na jutrzejszy/e wpis/y!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jutro jadę na Mazury .
Tak długo na to poczekałam.
W prawdzie na jeden dzień, ale - jadę.
Jutrzejszy wpis będzie rano lub wieczorem, bo wtedy będę w domu .
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Byłam na Mazurach jak miałam jakieś 4-5 lat :P.
  • awatar Alex Spring: Ach Mazury! Miałam babcię na Mazurach, ale zmarła kilka lat temu i od tamtej pory tam nie byłam. Miłego wypadu!
  • awatar FashionLife♥: Miłej zabawy! Zapraszamy do siebie :) FashionLife
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Przed wakacjami zrobiłam sobie małą listę filmów, kraje chciałabym obejrzeć. Przez cały lipiec jeśli chodzi o te filmy - obijałam się i obejrzałam tylko dwa filmy, w dodatku które leciały przypadkowo w TV.
Dzisiaj miałam na trochę kompa dla siebie, więc...

Obejrzałam sobie fajny film. A mianowicie "Gnijąca Panna Młoda". Film strasznie mi się spodobał . Mroczny, trochę wesoły, trochę smutny. Ale bardzo fajny .


Jak obejrzę jakiś film to mogę o tym wspomnieć .

Poza tym niedawno chciałam spróbować obejrzeć "13 powodów". Włączyłam pierwszy odcinek i po 20 minutach wyłączyłam. Nie chodzi o to, że mi się nie podoba. Po prostu tak sobie myślę, że motyw tam zawarty to nie moje klimaty i jestem na takie coś zbyt wrażliwa. Jak mam oglądać jakiś serial aktorski - to niech to będzie komedia, bo jak oglądam serial to wolę się zrelaksować. Filmy będące dramatami to mogę spokoju oglądać - gorzej z serialami.
  • awatar (Nie)znajoma: Kiedyś słyszałam o tym filmie i chciałam go obejrzeć, ale tak wyszło, że o tym zapomniałam. Obejrzę w przyszłości :) Co do serialu to słyszę o nim nie po raz pierwszy i jakoś nie chce mi się go obejrzeć mimo, że opinie są raczej pozytywne...
  • awatar Alex Spring: Widziałam kiedyś tę bajkę ;) Myślę, że każdy powinien obejrzeć ten serial, bo daje dużo do myślenia i na wiele spraw zaczynamy patrzyć zupełnie inaczej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
U was też jest tak gorąco?
Bo u mnie tak - i to strasznie.
Poza tym na dworze nie mam co robić. Więc siedzę w domu i się nudzę.
I co by tu jeszcze powiedzieć? Na Pingerze wciąż jakoś nudno i... Pusto.

Oprócz tego jestem w trakcie pisania mojego opowiadania z innej kreskówki niż "Totalna Porażka"Jakiej? Jeśli ktoś czytał moje poprzednie wpisy to wie). Postaram się go dać jak najszybciej, a nawet dać jakąś zapowiedź .
Sorry, że wpis nie ma sensu. Chciałam coś dzisiaj dać, tym bardziej że za miesiąc raczej wpisy będą nieregularnie .
Na koniec - nutka.
Jakieś plany na wieczór? Ja pewnie będę oglądać z bratem kreskówki i/lub czytać "Igrzyska Śmierci" (druga część jednej z moich ukochanych książek czekać nie będzie xD).
  • awatar Biedronka_CzarnyKot: U mnie wczoraj z rana były straszne upały,a gdy byłam z koleżanką na lodach to zaczęło lać jak z cebra,że mama koleżanki musiała po nas przyjechać...
  • awatar ღ ɢℴℓ∂єηℜℴsє ღ: U mnie też strasznie gorąco i ledwo żyję ;-; Nienawidzę upałów ;-; W te wakacje też za bardzo nie mam co robić, więc tylko czasami przeczytam jakąś mangę. Wieczorem pewnie jak zawsze będę oglądać telewizję xDDD
  • awatar Alex Spring: U mnie prawie 23 i na dworze około 25 stopni, w dzień niby było 33 w cieniu, a o słońcu nawet nie wspomnę. Na szczęście jest klimatyzacja ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›